Drużyna Qhubeka-Assos poinformowała, że podpisała kontrakt z byłym zwycięzcą hiszpańskiej Vuelty Fabio Aru. Tym samym Sardyńczyk ocalił swoją karierę, po tym, jak kontraktu nie przedłużyła z nim drużyna UAE Team Emirates. 

Poprzednie trzy sezony Fabio Aru spędził w drużynie UAE Team Emirates. Ostatnim startem w sezonie 2020 i zarazem w barwach drużyny sponsorowanej przez Zjednoczone Emiraty Arabskie był dla niego Tour de France, którego nie ukończył. Pod względem sportowym kolarz z Sardynii nie sprostał oczekiwaniom kierownictwa UAE Team Emirates. Problemy zdrowotne, a także niemożność ustabilizowania formy, wyeliminowały go z walki o najwyższe cele.

W ciągu ostatnich tygodni w mediach pojawiało się mnóstwo spekulacji dotyczących przyszłości Fabio Aru, jednego z najbardziej utalentowanych kolarzy swojego pokolenia i nadziei Włochów na zwycięstwa w wielkich tourach. Był on łączony między innymi z Vini Zabù-Brado-KTM, co oznaczałoby dla niego spadek na niższy kolarski poziom. Ostatecznie jednak Aru pozyskała drużyna Qhubeka-Assos, również ocalona z widma rozpadu po znalezieniu nowego sponsora tytularnego – szwajcarskiej marki odzieżowej Assos.

– Jestem podekscytowany, że Fabio Aru do nas dołącza. Jest to kolarz, który wygrał wyścig Vuelta a España, był piąty w Tour de France i dwukrotnie stał na podium Giro d’Italia. Daje nam więc bardzo dużo, zwłaszcza, że chcemy się rozwijać i jesteśmy głodni wielkich sukcesów. Pasja i miłość do kolarstwa Fabio zawsze była widoczna w peletonie, a my chcemy umożliwić mu to, aby ponownie zaczął wygrywać

– powiedział w oficjalnym oświadczeniu prasowym drużyny Qhubeka-Assos jej szef, Douglas Ryder.

Z kolei Fabio Aru przyznaje, że w minionych sezonach prezentował się poniżej swoich oczekiwań, ale ma nadzieję, że nowe środowisko rozwijającej się jedynej zarejestrowanej w Afryce drużyny World Tour, pozwoli mu wrócić na wysoki poziom.

– W ostatnich latach nie osiągnąłem sukcesów, które chciałem, ale ten nowy krok w mojej karierze chcę wykorzystać jako coś, co pozwoli mi osiągnąć swoje cele. Wiem, że jestem w stanie zdobywać takie rezultaty, jak w poprzednich latach. W tym momencie mojej kariery drużyna Qhubeka-Assos wydaje się dla mnie odpowiednim miejscem. Jestem wdzięczny za możliwość dołączenia do tej drużyny i dorzucenia swojej cegiełki do jej dorobku i spuścizny

– dodał Aru.

Przypomnijmy, że wcześniej drużyna Qhubeka-Assos podpisała kontrakty z Simonem Clarkiem, Seanem Bennettem, Dimitrim Claeysem, Kilianem Frankiny, Łukaszem Wiśniowskim, Karelem Vackiem, Emilem Vinjebo, Connorem Brownem oraz Harrym Tanfieldem.