fot. La Vuelta

Bastien Tronchon (Groupama-FDJ United) okazał się triumfatorem 10. etapu tegorocznej edycji Vuelta a España. Francuz był najlepszy w dość chaotycznej końcówce i zapisał na swoim koncie etapowy triumf. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Enric Mas (Movistar Team).

Po dniu przerwy kolarze zmierzyli się z dość łatwym odcinkiem, lecz spoglądając na jego profil można było uznać, że duże szanse na etapowe zwycięstwo może mieć ucieczka. Oczywiście swoje cele mieli też zawodnicy Team Visma | Lease a Bike, w tym m.in. Wout van Aert. We wtorek do pokonania było 185 kilometrów (Alcaraz – Elche de la Sierra), a największymi trudnościami były premie górskie 3. kategorii oraz wznosząca się końcówka etapu.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:00. Na starcie nie pojawili się George Bennett (NSN Cycling Team) i Henri-François Renard-Haquin (Team Picnic PostNL). W ucieczce znaleźli się z kolei Enzo Paleni (Groupama-FDJ United), Michael Gogl (Alpecin-Premier Tech), Fabian Weiss (Tudor Pro Cycling Team), Jasha Sütterlin (Team Jayco AlUla), Sinuhé Fernández (Burgos Burpellet BH) i Iván Cobo (Equipo Kern Pharma). Gonił ich Fredrik Dversnes Lavik (Uno-X Mobility), który tracił do nich kilkadziesiąt sekund, a peleton jechał ze stratą 1,5 minuty. Wkrótce Dversnes Lavik dołączył do czołówki, więc mieliśmy tam 7 zawodników. Główna grupa traciła już 1 minutę i 50 sekund.

W pewnym momencie w peletonie nastąpił chwilowy podział, ale wszystko szybko się unormowało. Na górskiej premii 3. kategorii Puerto del Peralejo (5,2 km ; 4,2%) najlepszy okazał się Enzo Paleni. Francuz sięgnął tam po 3 punkty do klasyfikacji górskiej. Dwa punkty wywalczył w tym miejscu Fabian Weiss, natomiast jeden punkt zapisał na swoim koncie Sinuhé Fernández.

Na 123 kilometry do mety ucieczka miała 2 minuty i 40 sekund zapasu nad peletonem. Pojawił się też komunikat mówiący o tym, że wyścig opuścił Ben Turner (Netcompany INEOS). Tempo w peletonie dyktowały ekipy Cofidis oraz Team Visma | Lease a Bike. Na kolejnej górskiej premii 3. kategorii – Puerto de Aýna (7,7 km ; 4%) po 3 punkty sięgnął Fabian Weiss. Za jego plecami uplasowali się Jasha Sütterlin oraz Sinuhé Fernández.

65 kilometrów przed metą ucieczka miała 1 minutę i 55 sekund przewagi nad główną grupą. Wielkimi krokami zbliżał się lotny finisz Hellín. Do zgarnięcia było tam 20 punktów do klasyfikacji punktowej oraz 6 sekund bonifikaty czasowej. Lotną premię wygrał Fabian Weiss. Na kolejnych miejscach uplasowali się Jasha Sütterlin i Michael Gogl.

Do mety pozostały 43 kilometry, a przewaga ucieczki spadła do 1,5 minuty. Kolarze mieli jeszcze przed sobą jedną premię górską 3. kategorii. Główna grupa kontrolowała sytuację na trasie, zmniejszając stratę do 1 minuty i 15 sekund. Działo się to na 35 kilometrów przed metą. Wkrótce w ucieczce doszło do podziału, na skutek czego w czołówce jechali Dversnes Lavik, Paleni, Gogl i Cobo. Problemy w peletonie miał Mads Pedersen (Lidl-Trek). Było tam bardzo dynamicznie, a na kontrę zdecydowali się Eddie Dunbar (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) i Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step).

Peleton dogonił Sütterlina, a strata do czołówki wynosiła zaledwie 50 sekund. Następnie dogonieni zostali Paret-Peintre i Fernández. Zawieszony pomiędzy czołówką a peletonem był jeszcze Dunbar. Kolarze byli na podjeździe 3. kategorii Puerto de Socovos (9,8 km ; 3,5%). Dogonieni przez główną grupę zostali Weiss i Dunbar, a aktywni byli tam zawodnicy UAE Team Emirates-XRG: Pavel Sivakov oraz Kevin Vermaerke. Peleton jechał 30 sekund za 4-osobową ucieczką. Swojej szansy szukali też Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike), Thibau Nys (Lidl-Trek) i Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), ale wszystkie akcje z peletonu zakończyły się niepowodzeniem. Na szczycie jako pierwszy zameldował się Fredrik Dversnes Lavik.

Do mety pozostało około 20 kilometrów, a na przyspieszenie w peletonie zdecydowali się Axel Laurance (Netcompany INEOS), Brennan, Johannessen i Vermaerke. Wszystko szybko się jednak zjechało, choć z przodu nadal mieliśmy 4 zawodników z ucieczki.

W pewnym momencie kontakt z czołówką stracili mocno zmęczeni Cobo i Paleni. Na czele pozostali już tylko Gogl oraz Dversnes Lavik, ale ich przewaga nad peletonem wynosiła 12 sekund. Panowie wjechali na finałowe 10 kilometrów. Przyspieszenia w peletonie spróbował jeszcze Iñigo Elosegui (Equipo Kern Pharma), a Dversnes Lavik zgubił Gogla. Elosegui dzielnie walczył, dzięki czemu udało mu się dojechać do Norwega. Chwilę później dołączyli do nich Sepp Kuss (Team Visma | Lease a Bike) i Milan Vader (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). W głównej grupie pracowali zawodnicy Decathlon CMA CGM Team. Rozpoczęło się ostatnie 5 kilometrów.

Do czołówki przeskoczyli jeszcze Walter Calzoni (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) i Kevin Vermaerke, ale po paru chwilach na czele jechał już peleton. Nie odpuszczał Calzoni, który za wszelką cenę chciał wygrać wtorkowy etap i zdecydował się na ponowny atak. W peletonie pracowali kolarze Team Visma | Lease a Bike. Włoch został dogoniony. W końcowej fazie wyścigu dla Wouta van Aerta pracował Matthew Brennan.

W końcówce swojej szansy szukali jeszcze Yevgeniy Fedorov (XDS Astana Team) i Xabier Mikel Azparren (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), którzy byli bardzo bliscy sukcesu, ale ostatnie metry dość niespodziewanie należały do Bastiena Tronchona (Groupama-FDJ United), który sięgnął po etapowe zwycięstwo! Na drugim miejscu finiszował Magnus Cort (Uno-X Mobility), a trzeci był Thibau Nys (Lidl-Trek). Dopiero na 4. pozycji sklasyfikowany został Wout van Aert. W klasyfikacji generalnej na prowadzeniu znajduje się Enric Mas (Movistar Team).

Wyniki 10. etapu Vuelta a España 2026:


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułUpadł król, niech żyje show? – podsumowanie 1. tygodnia Vuelta a España 2026
Następny artykułTour of Bulgaria 2026: 2. na etapie Antoni Muryj nowym liderem wyścigu!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Wout chyba nie jest w genialnej formie, powinien był to odhaczyć, ale dobrze, że wygrał ktoś mniej utytułowany.

Mikołaj
Mikołaj

Miła niespodzianka. Tacy niespodziewani zwycięscy potrafią ucieszyć.

Bartek
Bartek

Młody Nys sie obudził 😉 Myslalem ze postanowil przespać sezon szosowy.