Mathieu van der Poel

Mathieu van der Poel (Alpecin – Fenix) po raz drugi w ostatnich trzech latach zdobył tytuł Mistrza Niderlandów w wyścigu ze startu wspólnego. 

Wyścig rozgrywał się na 7,3 – kilometrowej rundzie w Drenthe. Kolarze mieli do pokonania 25 okrążeń, czyli w sumie niespełna 183 kilometry.

Pierwszy poważny atak nastąpił w połowie wyścigu za sprawą Nilsa Eckhoffa (Sunweb). 22-latek uzyskał niewielką przewagę, którą starał się zniwelować van der Poel, za którym ruszyli Jos van Emden, Pascal Eenkhoorn (Jumbo – Visma), Koen de Koort, Peter Weening (Trek – Segafredo), Ramon Sinkeldam (Groupama – FDJ) oraz Orne van Kessel (Circus-Wanty Gobert).

Na 44 kilometry przed metą z mocną akcją ruszył van der Poel i jego akcja okazała się być decydująca. Kolarz Alpecin – Fenix samotnie i pewnie dojechał do mety wyprzedzając drugiego Eckhoffa o ponad 1,5 minuty. Trzeci był Timo Roosen z Jumbo – Visma, któremu van der Poel “dołożył kolejne 1,5 minuty. To pokazuje skalę dominacji dwukrotnego już mistrza Niderlandów w tym wyścigu.

Mieliśmy normalną temperaturę do ścigania ale było ciężko. Pięćdziesiąt razy musieliśmy pokonać col du vam. Nie mieliśmy ani chwili wytchnienia. Kolarze jumbo – visma byli bardzo aktywni, ciężko było ocenić ich strategię i to było nieco irytujące, ale walka była uczciwa i na dzisiejszej trasie wygrałby najsilniejszy bez względu na obraną strategię

–  powiedział Mathieu van der Poel po wyścigu. Holendra zapytano także o możliwość rozegrania kolarskich Mistrzostw Świata w Drenthe. 25-latek postawił sprawę jasno.

Nie sądzę, że byłoby możliwe rozegrać na tej trasie mistrzostwa świata. Dziś rywalizowało jakieś 80 osób. Na mistrzostwach zawodników będzie dwa razy więcej i tu jest zbyt wąsko ale i bardzo ciężko

–  zakończył.