fot. Marek Bala / naszosie.pl

Fabio Jakobsen (Deceuninck-Quick Step), który uległ bardzo poważnemu wypadkowi podczas pierwszego etapu Tour de Pologne, jest w stanie ciężkim, ale stabilnym. W nocy przeszedł kilkugodzinną operację, a dziś zostanie podjęta próba wybudzenia go ze śpiączki.

Najnowsze informacje o stanie zdrowia Jakobsena przekazała dziś rano dr Paweł Gruenpeter ze szpitala św. Barbary w Sosnowcu, gdzie na oddziale intensywnej opieki medycznej przebywa kolarz drużyny Deceuninck-Quick Step.

Skomplikowana operacja trwała kilka godzin, dokładnie do 5:30 rano. Z uwagi na rozległy uraz twarzoczaszki operował go zespół anestezjologów, chirurgów szczękowych oraz laryngologów. Operacja przebiegła bez powikłań.

– W tej chwili kolarz przebywa na oddziale intensywnej terapii w stanie stabilnym, utrzymuje własne ciśnienie, ale jest wentylowany z powodu znieczulenia, jakie przebył na bloku operacyjnym. Z relacji anestezjologów wiem, że dziś nastąpi próba wybudzenia go ze śpiączki i wówczas okaże się, jaki rzeczywiście jest jego stan. Patrząc na wyniki tomografii, którą wykonano wczoraj, mamy nadzieję, że nie ma uszkodzeń układu nerwowego. Musimy jednak pamiętać, że na miejscu wypadku przebył około godzinną akcję reanimacyjną, więc jego stan może ulegać jeszcze zmianie

– informuje dr Gruenpeter.

Najpoważniejszymi urazami, jakich doznał Fabio Jakobsen są obrażenia twarzoczaszki, czyli – mówiąc potocznie – przedniej części głowy, okolic szczęki i żuchwy. Na szczęście jednak nie doszło do uszkodzenia np. gałek ocznych.

W przyszłości niezbędna będzie rehabilitacja i leczenie z zakresu chirurgii plastycznej. Kiedy to nastąpi? O tym lekarze zdecydują po próbie wybudzenia ze śpiączki, ponieważ wtedy okaże się, na ile świadomy jest Jakobsen.

Dr Gruenpeter podkreślił również profesjonalizm oraz wielkie zaangażowanie lekarzy, którzy podjęli akcję ratunkową na mecie pierwszego etapu oraz tych, którzy zajęli się nim w szpitalu. Stwierdził, że gdyby nie ich wielki wysiłek, to wszystko mogłoby się skończyć zupełnie inaczej.

Spod szpitala św. Barbary w Sosnowcu Marta Wiśniewska