W środowy wieczór, podczas „Sportowego wieczoru” w Telewizji Polskiej, zaprezentowano trasę Tour de Pologne 2020. Jednym z gości był zwycięzca wyścigu z 2014 roku – Rafał Majka (BORA-hansgrohe).

Zapytany o swoją formę i przygotowania do sezonu „po koronawirusie” powiedział:

Przez trzy miesiące zdążyłem naładować akumulatory. Kilka dni temu zakończyłem trzytygodniowe zgrupowanie. Jestem zadowolony z mojej dyspozycji, jaką już posiadam. Przed Tour de Pologne będę miał w nogach pięcioetapowy wyścig Vuelta a Burgos. W 100% będę przygotowany na nasz tour. jest to na tyle krótki sezon, że od samego początku trzeba jeździć na najwyższych obrotach.

Jak deklaruje Rafał, przy odrobinie szczęścia będzie chciał walczyć o najwyższy stopień podium.

Jestem spragniony ścigania, szczególnie na polskiej ziemi. Do Polski w tym roku przyjeżdżają bardzo mocni kolarze. Jeśli będzie szczęście, będę chciał walczyć o wygraną.

Jak się okazuje, pandemia może sprawić, że Rafał wydłuży swoją karierę.

Ten ostatni czas nauczył mnie bardzo dużo, szczególnie wytrwałości. Spędziłem dużo czasu z żoną i córką. Nie wiedziałem, że w domu jest tyle obowiązków (śmiech). Po trzech miesiącach siedzenia w domu chyba będę musiał wydłużyć swoją karierę

– zażartował „Zgred”

A jak Rafał ocenia trasę Tour de Pologne 2020?

Trasa jest przepiękna i ciężka. Przyjeżdżamy w bardzo mocnym składzie, będą m.in. Pascal Ackerman czy Maximilian Schachmann. To będzie wymagający wyścig, trzeba będzie z dnia na dzień łapać sekundy i pilnować się od pierwszego etapu. Od początku trzeba dać z siebie wszystko. Czwarty etap na pewno będzie bardzo trudny. Ale piąty nie będzie łatwy, jest co jechać, góra dół non stop, peleton na na metę w Krakowie na pewno przyjedzie bardzo przerzedzony.

Na koniec brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Rio, zwrócił uwagę na bezpieczeństwo na naszych drogach i zwrócił się o pomoc poszkodowanej miesiąc temu Ricie Malinkiewicz i Kasi Konwie.

Pomagajmy dziewczynom i dbajmy o swoje bezpieczeństwo.

– zakończył kolarz BORA-hansgrohe.