fot. Raimondo Scimone

Od wypadku Domenico Pozzovivo minęło już dużo czasu. Włoch wrócił już do ścigania. Jednak kilka dni temu przeszedł operację w celu usunięcia pręta i śrub stabilizujących złamaną goleń.

Tuż po ubiegłorocznym Tour de Pologne, 12 sierpnia doszło do zderzenia kolarza z samochodem. Pozzovivo z licznymi, poważnymi obrażeniami trafił do szpitala, gdzie spędził blisko miesiąc. Włoch złamał m.in. goleń, która była stabilizowana przez metalowy pręt i cztery śruby. Właśnie te elementy zostały usunięte podczas ostatniej operacji.

Był to już piąty zabieg włoskiego kolarza od czasu wypadku. Podczas operacji trwającej dwie godziny Włoch był świadomy. Zabieg odbył się bez większych problemów. Teraz Domenico Pozzovivo musi skupić się na odpoczynku.

Kolarz NTT Pro Cycling wrócił do ścigania po wypadku w lutym. Wystartował w Tour de la Provence i UAE Tour. W obydwu wyścigach zajął 14. miejsce w klasyfikacji generalnej. Jednak dla 37-letniego Włocha najważniejsze było zapewnienie sobie miejsca w jakimś zespole. Pomimo długiej przerwie od ścigania we włoskiego kolarza uwierzył NTT Pro Cycling, który podpisał z nim dwuletni kontrakt.