Kolarze Team Polti VisitMalta zdołali zdominować 87. edycję Giro dell’Appennino i sięgnąć po dublet we włoskiej jednodniówce. Zwycięzcą wyścigu został Ludovico Crescioli, drugi był Thomas Pesenti, a na podium wraz z nimi stanął towarzyszący im aż do samego finiszu Domenico Pozzovivo. Dla 43-latka to pierwszy taki wynik po powrocie do rywalizacji.
W niedzielę we włoskiej Ligurii odbyła się 87. edycja Giro dell’Appennino (1.1). Na kolarzy czekało niemal 200 kilometrów mocno pofałdowanej trasy, na której znalazły się takie podjazdy jak Crocetta d’Orero (9 km; 3,3%), Pietralavezzara (6,1 km; 7,7%) czy oddalona o zaledwie 23 kilometry od mety Madonna della Guardia (6,9 km; 7,7%). To zapowiadało ciekawe, selektywne ściganie.
W tle niedzielnego Liège-Bastogne-Liège grupa 107 kolarzy wyruszyła na trasę włoskiej jednodniówki. Dość szybko 9 z nich zdecydowało się na próbę odjazdu, a na czele kręcili Andrea Guerra (Beltrami TSA Tre Colli), Filippo Agostinacchio (Biesse – Carrera – Premac), Kevin Biehl (General Store – Essegibi – F.Lli Curia), Andrea De Totto (Gragnano Sporting Club), Lorenzo Ginestra (Swatt Club), Marco Fermanelli (Vega – Vitalcare – Dynatek), Maximilien Juillard (Vélo Club Villefranche Beaujolais) oraz Guillaume Bagou i Elia Blum (Elite Fondations Cycling Team). Za pracę w peletonie odpowiedzialni od samego początku byli kolarze Team Polti VisitMalta – jednego z czterech Pro Teamów obecnych na starcie wyścigu.
Grupka zyskała maksymalnie 2,5 minuty przewagi, a z czasem różnica ta zaczęła topnieć – podobnie zresztą jak skład odjazdu. Najdłużej przed rozpędzonym peletonem bronił się Kevin Biehl, którego schwytano na 33 kilometry przed metą, a zatem u podnóża kluczowego dla przebiegu rywalizacji Madonna della Guardia (6,9 km; 7,7%). Tam stawkę rozkręcić spróbował Alexandre Balmer (Solution Tech NIPPO Rali), ale zawodnicy Team Polti VisitMalta i jemu nie pozwolili na skuteczny odjazd.
Mniej więcej w połowie ostatniego podjazdu dnia na atak zdecydował się Domenico Pozzovivo (Solution Tech NIPPO Rali). Do 43-letniego Włocha, który podczas Tour of the Alps powrócił do zawodowego ścigania po 1,5-rocznej emeryturze, szybko dołączyli Ludovico Crescioli i Thomas Pesenti (obaj Team Polti VisitMalta). Ten drugi został co prawda jeszcze przed szczytem zerwany z koła bardzo lubianego w Italii weterana szos, ale jego kolega klubowy jechał tak, by dać szansę Pesentiemu na powrót do czołówki. Do tej dojechać próbował także Andrii Ponomar (Petrolike), ale finalnie Ukrainiec zawisł za plecami 3-osobowej grupy jadącej po rozegranie między sobą losów zwycięstwa.
Kolarze Team Polti VisitMalta poczekali na finisz, który finalnie rozegrali wyłącznie pomiędzy sobą. O ile bowiem filigranowy Domenico Pozzovivo wrócił do ścigania z naprawdę sporą mocą na podjazdach, o tyle on sam przyznawał, że na płaskim wciąż mu brakuje – a nawet w swojej życiowej formie nie był to zawodnik potrafiący dobrze finiszować. 43-latek zajął zatem 3. miejsce, a po wygraną sięgnął Ludovico Crescioli, który w wewnętrznym pojedynku klubowym pokonał Thomasa Pesentiego.
Wyniki 87. edycji Giro dell’Appennino:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com









