fot. Team INEOS

Były mistrz Polski Michał Gołaś (Team INEOS) był naszym dwunastym gościem w cyklu wywiadów “na żywo” na Facebooku. 36-letni kolarz z Torunia opowiadał nam m.in. o tym, co myśli na temat przeorganizowanego sezonu 2020, czy wpłynęło to na jego nastawienie i treningi, a także, jaki cel chciałby zrealizować w tym “dziwnym” roku.

Od 11 marca, gdy rozmawialiśmy z Michałem Gołasiem ostatnio, zmieniło się sporo, choć nadal świat zmaga się pandemią wirusa Covid-19. Jedną z nowości jest ogłoszony przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI) przeorganizowany kalendarz, który kręci się wokół Tour de France. Zapytaliśmy zatem Polaka, jak się na to zapatruje.

– Przede wszystkim trzeba cieszyć się z tego, że powstał jakiś kalendarz, że po dość długim czasie UCI wydała komunikat, w którym określiła jakieś reguły i terminy, których możemy się w chwili obecnej trzymać. A nie ukrywam, że tego trochę brakowało, ponieważ ciężko jest trenować nie wiedząc, kiedy ruszy sezon. Oczywiście – nie mamy też takiej pewności także teraz, ale przynajmniej jest jakiś punkt zaczepienia, cel i możemy do tego 1 sierpnia się przygotowywać

– mówił Gołaś.

Jednocześnie Gołaś przyznał, że tymczasem nie koncentruje swojej uwagi na tym, w jakich wyścigach wystartuje. Jego prymarnym celem jest w tej chwili być gotowym na 1 sierpnia i wystartować w domowym wyścigu, jakim jest Tour de Pologne.

– Nie chcę nawet analizować tego nowego kalendarza. Powiedziałem sobie: “Poczekajmy”. Ja się nastawiam na 1 sierpnia i nawet nie czytam tych wszystkich informacji, że ten wyścig może się odbyć, a inny nie. Gdybym teraz, gdy zacząłem trenować i mam jakieś tam nastawianie, zaczął czytać te wszystkie wiadomości, to po trzech zadałbym sobie pytanie po co trenuję, skoro te wyścigi mogą się nie odbyć. Ja się trochę od tego wszystkiego odłączyłem i wyznaczyłem sobie, że Tour de Pologne jest moim celem na początek, a później, dokąd mnie wyślą… (śmiech). Jestem na tyle plastyczny, że sobie poradzę

– powiedział Michał Gołaś.

Torunianin skończył pod koniec kwietnia 36 lat, ale w związku z tym, że ani jego umysł, ani ciało nie odczuwają procesu sportowego starzenia się (o tym w materiale video), zapytaliśmy go o cele na ten “dziwny” sezon. Jeszcze niedawno była to bowiem m.in. chęć wygrania z drużyną któregoś z wielkich tourów. I to wyzwanie Gołaś nadal przed sobą stawia.

– Ten cel wciąż mam, tzn., że chciałbym jeszcze wygrać z drużyną wielki tour. W tym roku patrząc realistycznie, to w Tour de France na pewno nie pojadę, ale Giro i Vuelta pozostają otwarte i zakładam, że będziemy mieli w tych wyścigach takich liderów, którzy będą walczyć. I to byłby taki cel pomocnika numer jeden. Poza tym, jeśli będzie taka możliwość, chciałbym pojechać na Tour de Pologne i jeśli przyjechałby taki “ineosowski” dream team i ten wyścig byśmy wygrali, a do tego dołożyli zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej, to myślę, że byłby to miły akcent

– dodał Michał Gołaś.

Już niebawem zapowiemy kolejnego gościa wywiadów “na żywo”, dlatego zapraszamy do śledzenia naszego portalu i kanałów mediach społecznościowych, a do tej pory rozmawialiśmy z: Michałem Palutą (CCC Team), Darią Abramowicz(psychologiem sportowym), Piotrem Wadeckim (dyrektorem generalnym CCC Team, selekcjonerem reprezentacji Polski), Anną Plichtą (Trek-Segafredo), Łukaszem Wiśniowskim (CCC Team), Pawłem Poljańskim (BORA-hansgrohe), Pawłem Bernasem (Mazowsze Serce Polski), Małgorzatą Jasińską (Casa Dorada), Mariuszem Witeckim (dyrektorem sportowym w drużynie Voster ATS Team), Kasią Niewiadomą(Canyon-SRAM) oraz z Tomaszem Marczyńskim (Lotto-Soudal). Wszystkie wywiady można znaleźć na naszym oficjalnym profilu na Facebooku. Polecamy!