fot. Israel Start-Up Nation

Na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusem stoi służba zdrowia. James Piccoli zdecydował się na jazdę charytatywną. Przy okazji kolarz Israel Start-Up Nation zebrał pieniądze na opiekę medyczną.

Obecnie James Piccoli przebywa w Montrealu. Jego dziewczyna jest pielęgniarką w szpitalu. Kanadyjski kolarz z tego powodu wie, jak trudna i odpowiedzialna jest teraz praca w służbie zdrowia. Kolarz Israel Start-Up Nation zorganizował zbiórkę pieniędzy na środki medyczne dla personelu medycznego. Zdołał już zebrać 6000 dolarów.

Przy okazji zbiórki sam kolarz podejmie się jazdy charytatywnej. Początkowo chciał zrobić 12-godzinną przejażdżkę. Jednak ze względu na kwotę, która przerosła jego oczekiwania, postanowił utrudnić sobie zadanie.

Zamierzam sto razy wjechać na podjazd Camillien-Houde [w Montrealu]. Myślę, że zajmie mi to około 16 godzin. Jeśli pójdzie dobrze, to przejadę 360 kilometrów z różnicą wysokości 11 900 metrów. To dużo, ale to nic w porównaniu do pracy lekarzy i pielęgniarek. Są prawdziwymi bohaterami i chcę to podkreślić. Chciałbym jechać razem z innymi osobami, ale to nie byłby dobry pomysł w tych czasach

– powiedział w rozmowie z TuttoBiciWeb James Piccoli, który ukrywając dokładną datę swojej jazdy charytatywnej, chce uniknąć zgromadzenia.