Foto: NTT Pro Cycling

Sezon 2020 rozpoczął się bardzo dobrze dla Giacomo Nizzolo. Włoch z NTT Pro Cycling wygrał etapy na Santos Tour Down Under i Paryż-Nicea. Teraz koronawirus nie pozwala mu walczyć o kolejne sukcesy.

W karierze Nizzolo ważne są wyścigi Giro d’Italia w 2015 i 2016 roku. Włoch w swoim narodowym tourze dwukrotnie wygrał klasyfikację punktową i był blisko wygrania etapu. Później włoski sprinter nie osiągał większych sukcesów, ale ostatnio wraca do formy.

Potwierdziłem, że kiedy przygotowania zimą pójdą zgodnie z planem, to jestem konkurencyjny. Nie czułem się tak dobrze od 2016 roku. To był najlepszy początek sezonu w mojej karierze. Wyścigi, które były dla mnie najważniejsze zostały odwołane. Nastąpił moralny cios i zdałem sobie sprawę, że sytuacja jest trudna. Koncentruję się na zdrowie na swoim i innych, a nie na wyścigach

– powiedział Giacomo Nizzolo dla TuttoBiciWeb.

W ostatnich latach włoski sprinter miał problemy zdrowotne. Na początku tego sezonu pokazał swoje możliwości. Kolarz NTT Pro Cycling w Victor Harbor wygrał 5. etap Santos Tour Down Under. Potem był 2. w Race Torquay. Tuż przed przerwą od ścigania okazał się najlepszy na 2. odcinku Paryż-Nicea.

Moim głównym celem był powrót do zdrowia i uzyskanie regularności wyników. Osiągnąłem to. Cieszę się, że gdy nie mam problemów zdrowotnych, jestem jednym z najlepszych sprinterów. Teraz nic nie można zaplanować, ale moim celem są klasyki dla sprinterów, głównie Mediolan – San Remo. Marzę o zwycięstwie od dziecka. Czekam na nową datę tego wyścigu

– przyznał Włoch.