fot. Jumbo-Visma

Zwycięzca Giro d’Italia z 2017 roku przebywający obecnie w Belgii jest zmartwiony tym, że przed “Wielką Pętlą”, która ma się rozpocząć 29 sierpnia może nie mieć możliwości treningu na zgrupowaniu wysokogórskim, co znacznie zmniejszy jego szanse na końcowy triumf.

Przypomnijmy, że Holender reprezentujący od tego sezonu barwy zespołu Jumbo – Visma nie zdążył jeszcze w nim zadebiutować. Teraz, gdy znamy już wygląd zmienionego kolarskiego kalendarza opowiedział on w wywiadzie Cyclingnews, jak wyobraża swoje przygotowania do Tour de France.

Myślę, że, skupienie się na walce w klasyfikacji generalnej podczas Wielkiego Touru wymaga specjalnego przygotowania, jakim jest trening na obozie wysokogórskim. Jest to konieczne, aby być w stanie walczyć o zwycięstwo. Jeśli tego lata nie uda mi się wybrać na zgrupowanie wysokogórskie prawdopodobnie pojawię się na Tour de France, ale być może z innym nastawieniem lub innym celem

– stwierdził jeden z liderów ekipy Jumbo – Visma.

Bez wątpienia zamknięte granice, a co za tym idzie brak możliwości podróżowania do innych krajów może być wielkim problemem w budowaniu swojej dyspozycji na najważniejszy wyścig w sezonie. Dumoulin zdaje sobie sprawę, że wielu jego rywali może obecnie przebywać w miejscach znacznie bardziej zróżnicowanych pod względem topograficznym.

Jest kilku zawodników, którzy mieszkają w Andorze, gdzie obecnie nie mogą wyjść na zewnątrz, ale prawdopodobnie od maja lub czerwca będzie to znów dozwolone. Zobaczymy, jak ta sytuacja się rozwinie, ale jeśli wtedy będą mogli normalnie trenować to na pewno będą dobrze przygotowani. Oni mogą trenować w górach na odpowiedniej wysokości n.p.m., więc będą mieć możliwość idealnego przygotowania do Tour de France. Obecnie jestem w Belgii na poziomie morza, więc nie mam, gdzie wspinać się na dłuższych podjazdach. To byłaby kompletna różnica w przygotowaniach do “Wielkiej Pętli”

– przyznał 29-latek.

Oprócz wspomnianych przez Holendra kolarzy przebywających w Andorze z pewnością możemy wspomnieć o zawodnikach z Ameryki Południowej, takich jak Ekwadorczyk Richard Carapaz oraz Kolumbijczycy Nairo Quintana, Rigoberto Uran czy też obrońca tytułu na Tour de France Egan Bernal. Bezprecedensowy kolarski kalendarz oraz zaburzone przygotowania części zawodników mogą nam przynieść zaskakujące rozstrzygnięcia podczas tegorocznego ścigania. Miejmy nadzieję, że finalnie dojdzie ono do skutku.