fot. Santos Tour Down Under/Twitter

Włoch z NTT Pro Cycling odniósł triumf na mecie piątego etapu australijskiego wyścigu. Natomiast Daryl Impey (Mitchelton-Scott) przejął koszulkę lidera.

Przedostatni odcinek ścigania na Antypodach przyniósł kolarzom 149 km z Glenleng do Victor Harbor. Przez większą część etapu trasa prowadziła po płaskim terenie, ale na 20 kilometrów przed metą zawodnicy musieli pokonać Kerby Hill (1,6 km, śr. 8,7%), który mógł znacznie zmęczyć lub odczepić niektórych sprinterów.

Niestety na starcie nie pojawił się Szymon Sajnok (CCC Team), który wczoraj ucierpiał w kraksie. Dzięki wysiłkom ekipy Mitchelton-Scott na początkowych kilometrach do ucieczki udało się dostać wyłącznie Axelowi Domontowi (AG2R La Mondiale), który wygrał pierwszą lotną premię. W tym samym miejscu na lotnym finiszu kolega z drużyny Richiego Porta, mistrz świata Mads Pedersen (obaj Trek-Segafredo) uprzedził Afrykanera i zabrał mu 2 sekundy bonifikaty. Impey, jednak zniwelował tam swoją stratę do jednej sekundy.

Na kolejnej lotnej premii Domont wrócił już do peletonu, a Impey wygrał premię i wysunął się na prowadzenie w wyścigu o dwie sekundy przed Tasmańczykiem. Dopiero 70 kilometrów przed metą zawiązała się ucieczka w składzie: Mads Pedersen (Trek-Segafredo), Josef Cerny (CCC Team), Ian Stannard (Team Ineos) oraz Ide Schelling (Bora-Hansgrohe). Ich przewaga nad peletonem w pewnym momencie osiągnęła 2 minuty i 15 sekund, co dawało tracącemu 1:59 minuty Czechowi z CCC pozycję wirtualnego lidera, jednak wtedy peleton zaczął mocniej gonić harcowników.

Przed dojechaniem do rozpoczęcia zasadniczego podjazdu ucieczka została dogoniona. Mocne tempo wykreowało na czelę grupę liderów, która samotnie zmierzała do mety. Byli wśród nich: Porte (Trek-Segafredo, Impey, Lucas Hamilton, Simon Yates (wszyscy Mitchelton-Scott), Dylan van Baarle, Rohan Dennis, Pavel Sivakov (Team INEOS), Dries Devenyns, Mattia Cattaneo (obaj Deceuninck Quick-Step), George Bennett (Jumbo – Visma) oraz Diego Ulissi (UAE Team Emirates). Niestety dla nich zostali oni doścignięci przez zredukowany peleton na 6 kilometrów do mety.

Na końcowym finiszu do głosu nareszcie doszli sprinterzy. Na kilkaset metrów przed metą na czoło wysunął się Roger Kluge (Lotto Soudal), który nie miał za sobą Caleba Ewana. Z jego pracy i rozprowadzenia świetnie skorzystał Giacomo Nizzolo, który zdecydował się na długi finisz i uniósł ręce w geście triumfu. Na drugiej lokacie zameldował się kolejny kolarz z Półwyspu Apenińskiego Simone Consonni (Cofidis). Podium uzupełnił Sam Bennett (Deceuninck Quick-Step).

Liderem został Daryl Impey, a zaledwie dwie sekundy traci do niego Richie Porte. Jutro rozstrzygnięcie całego wyścigu na stokach Willunga Hill. Jedyny już pozostały Polak w stawce Łukasz Wiśniowski stracił 2 minuty do zwycięzcy i przyjechał na 66. pozycji.

Wyniki 5. etapu:

1Giacomo Nizzolo (Ita) NTT Pro Cycling3:32:45
2Simone Consonni (Ita) Cofidis
2Sam Bennett (Irl) Deceuninck-QuickStep
4Michael Morkov (Den) Decenuninck-QuickStep
5Jasper Philipsen (Bel) UAE Team Emirates
6Andre Greipel (Ger) Israel Start-Up Nation
7Kristoffer Halvorsen (Nor) EF Pro Cycling
8Caleb Ewan (Aus) Lotto Soudal
9Fabio Felline (Ita) Astana
10Daryl Impey (RSA) Mitchelton-Scott

 

Klasyfikacja generalna:

1Daryl Impey (RSA) Mitchelton-Scott17:12:15
2Richie Porte (Aus) Trek-Segafredo0:00:02
3Rob Power (Aus) Team Sunweb0:00:09
4Simon Yates (GBr) Mitchelton-Scott0:00:13
5George Bennett (NZl) Jumbo-Visma0:00:16
6Diego Ulissi (Ita) UAE Team Emirates0:00:17
7Simon Geschke (Ger) CCC Team
8Rohan Dennis (Aus) Team Ineos
9Dylan Van Baarle (Ned) Team Ineos
10Luke Hamilton (NZl) Mitchelton-Scott0:00:25