Foto: ASO/ Pauline Ballet

Simon Yates przedstawił swoje plany na 2020 rok. Brytyjczyk rozpocznie sezon w Australii, a jego głównym celem będzie Giro d’Italia.

Plany Simona Yatesa na początek sezonu są dość zaskakujące. Kolarz Mitchelton-Scott po raz pierwszy w karierze rozpocznie rok w Australii. Dwukrotny zwycięzca etapowy tegorocznego Tour de France w dniach 19-26 stycznia wystartuje w Tour Down Under.

Zawsze chciałem być w Australii, kiedy tam jest lato. Oczywiście, jeżdżąc w australijskiej grupie, presja jest większa. Na domowych wyścigach jesteśmy bardziej zmotywowani. Chciałbym wykorzystać swoją szansę na tym wyścigu. W poprzednim sezonie po Giro i Tour de France byłem zmęczony i musiałem wcześniej zakończyć ściganie. W 2020 roku chcę być lepiej przygotowany. Zima układa się jak dotąd dobrze. Jestem po udanym zgrupowaniu w Gran Canaria. Do Australii udam się wcześniej, aby przygotować się do wysokich temperatur

– mówi Yates dla oficjalnej strony Mitchelton-Scott.

Po Tour Down Under brytyjski kolarz pozostanie w Australii. Stanie bowiem na starcie Cadel Evans Great Ocean Road Race i Jayco Herald Sun Tour. Będą to etapy przygotowań do Giro d’Italia, które jest głównym celem Brytyjczyka w przyszłym roku. W 2018 roku Yates był liderem, ale zmęczenie dało się we znaki. W tym roku zajął 8. miejsce.

Giro jest wyścigiem z harmonią i charakterem – kibice są wspaniali, trasy są niesamowite i zachęcają do agresywnej jazdy, co czyni wyścig pasjonującym. Ostatnio nie byłem na Giro w odpowiednio dobrej formie i chcę spróbować ponownie. Uważam, że start w Giro będzie także dobrym przygotowaniem do Igrzysk Olimpijskich w Tokio

– dodaje Simon Yates.