Sepp Kuss (Team Visma|Lease a Bike) wygrał 19. etap Giro d’Italia. Amerykanin okazał się najlepszym z uciekinierów na królewskim odcinku wyścigu i uzupełnił wielkotourowego Wielkiego Szlema. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymał Jonas Vingegaard (Team Visma|Lease a Bike).
Dzisiaj rozegrano królewski etap Giro d’Italia. Zarazem był to przedostatni górski odcinek tego wyścigu. Wielkie ściganie rozpoczęło się po 50 kilometrach na Passo Duran (12,1 km, 8,2%). Następnie do pokonania były kolejno dwie premie 2. kategorii – Coi i Forcella Staulanza. Niewiele odpoczynku było także dzisiaj przed podjazdem na Passo Giau, czyli najwyższy punkt wyścigu – 2233 m.n.p.m. Po tej 10-kilometrowej wspinaczce, na kolarzy czekała kolejna tej samej długości na Passo Falzarego. Po dłuższym zjeździe rozpoczął się jeszcze finałowy podjazd na Piani di Pezze w Alleghe (2. kategoria, 5 km, 9,6%). Przewyższenie na tym piekielnie trudnym odcinku wynosiło ponad 5 tysięcy metrów.

Na początku etapu z wyścigu wycofał się Jhonatan Narvaez (UAE Team Emirates – XRG). Walka o znalezienie się w ucieczce trwała bardzo długo. Na Passo Duran wykrystalizował się duży i mocny odjazd w ciekawym składzie. Jako pierwszy z czołowej dziesiątki odjechał Damiano Caruso (Bahrain-Victorious). Razem z Włochem odjechali: Chris Harper (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Giulio Ciccone (Lidl-Trek) i Christiaan Jardi van der Lee (EF Education-EasyPost).
Potem dołączyli m.in. szósty kolarz klasyfikacji generalnej Derek Gee-West (Tudor Pro Cycling Team), siódmy w generalce Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team), Enric Mas, Einer Rubio, Lorenzo Milesi, Juan Pedro Lopez (wszyscy Movistar Team), Jan Christen, Mikkel Bjerg (obaj UAE Team Emirates – XRG), Johannes Kulset (Uno-X Mobility), Alberto Bettiol (Astana XDS Team) i Sepp Kuss (Team Visma|Lease a Bike). Mimo obecności tego ostatniego ekipa lidera wyścigu mocno pracowała na czele grupy.
⚡ It's kinda chaos everywhere, Giulio Ciccone is in the lead group, with Damiano Caruso and Sepp Kuss
Derek Gee and Michael Storer are in the chase
The sprinters are in the gruppetto (shock)
📺 Follow the #Giroditalia on TV, and on socials, wherever you are 🌐 pic.twitter.com/L9K1g60Ni8
— Giro d'Italia (@giroditalia) May 29, 2026
Premię górską wygrał Giulio Ciccone, który dopisał 40 punktów do klasyfikacji, w której zbliżył się do Jonasa Vingegaarda. Na Coi Włoch odskoczył razem z Einerem Rubio. Dojechali na szczyt podjazdu, gdzie znów najlepszy okazał się Włoch. Za to lotna premia w Palafavera padła łupem Rubio. Czołowa dwójka została doścignięta przez grupę pościgową. Mimo tego Giulio Ciccone również był pierwszy na szczycie Forcella Staulanza.
Approaching the summit of Forcella Staulanza, with Rubio and Ciccone still leading.
They have 25" over the chasers, and 2'30" over the peloton
📺 Follow the #Giroditalia on TV, and on socials, wherever you are 🌐 pic.twitter.com/UgHCW2oM2I
— Giro d'Italia (@giroditalia) May 29, 2026
Przed podjazdem na Passo Giau na czele jechała grupa 14 zawodników: Ciccone, Gee-West, Rubio, Kuss, Storer, Caruso, Kulset, Harper, Giulio Pellizzari (Red Bull – BORA – hansgrohe), Jan Hirt (NSN Cycling Team), David de la Cruz (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Embret Svestad-Bardseng (Netcompany INEOS), Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling Team) i Ludovico Crescioli (Team Polti VisitMalta). Mieli oni dwie minuty przewagi nad grupą faworytów, która z czasem nie była nawet już tak liczna, jak ucieczka.
Z czołówki na podjeździe zaatakowali dwaj kolarze o imieniu Giulio – Ciccone oraz Pellizzari. Przed szczytem dołączyli do nich: Storer, Gee-West, Kuss i Rubio. W końcówce Passo Giau atak ponowił Giulio Ciccone i to on jako pierwszy zameldował się na dachu tegorocznej edycji wyścigu. Włoch w wirtualnej klasyfikacji objął już prowadzenie, dzięki zastrzykowi 50 oczek na szczycie.
📍 Passo Giau. Highest point in the #GirodItalia
The Cima Coppi and its 50 points go to 💙 Giulio Ciccone!
📺 Follow the #Giroditalia on TV, and on socials, wherever you are 🌐 pic.twitter.com/F3jHJqy6IV
— Giro d'Italia (@giroditalia) May 29, 2026
Na początku zjazdu do ucieczki dojechali jeszcze Damiano Caruso i Jan Hirt. Z przodu kręcili więc 8 mocnych górali. Odjazd powiększył przewagę o ponad pół minuty. W grupie faworytów byli już tylko: Jonas Vingegaardem z Bartem Lemmenem i Davide Piganzolim, Felix Gall z Gregorem Muhlbergerem (obaj Decathlon CMA GGM Team), Thymen Arensman, Egan Bernal, Magnus Sheffield (wszyscy Netcompany INEOS), Afonso Eulalio (Bahrain-Victorious) i Ludovico Crescioli z ucieczki.
Premia RedBulla była dodatkową „atrakcją” na podjeździe na Passo Falzarego. Derekowi Gee-Westowi zależało na każdej sekundzie i zaatakował przed tą premią. Kanadyjczyk zgarnął 6 sekund bonifikaty, Michael Storer – 4, a Einer Rubio zaledwie dwie. Kolarz Movistaru miał pretensje do Gee, gdyż sam walczy o zwycięstwo w klasyfikacji RedBulla. W międzyczasie przewaga czołówki wzrosła nawet do trzech i pół minuty.
Na Passo Falzarego nie było żadnych ataków w czołowej grupie. Einer Rubio chciał sobie powetować przegraną na premii Redbulla i wygrał premię górską, minimalnie wyprzedzając Giulio Ciccone. Włoski kolarz samotnie odjechał na długim zjeździe.
Yeah they hate each other.
📺 Follow the #Giroditalia on TV, and on socials, wherever you are 🌐 https://t.co/123rTsvpPG pic.twitter.com/FZl46ztXly
— Giro d'Italia (@giroditalia) May 29, 2026
Ciccone rozpoczął finałowy podjazd z blisko minutowym zapasem nad pościgiem oraz dwiema minutami nad grupą faworytów. Na początku Piani de Peeze na czoło wyszli kolarze Decathlonu i zakończyło się to atakiem Felixa Galla. Za wiceliderem wyścigu pojechał tylko Jonas Vingegaard. Z niewielką stratą swoim tempem jechał Jai Hindley.
Dużo sił na finałową wspinaczkę zachował Sepp Kuss. Amerykanin na 2 kilometry przed metą wyprzedził uciekającego Giulio Ciccone. Kuss do tej pory mógł pochwalić się zwycięstwami na Tour de France i na Vuelcie, a dzisiaj pojechał po premierowy triumf na Giro d’Italia.
❌ It's Ciccover. #GirodItalia pic.twitter.com/yy0StXM02t
— Giro d'Italia (@giroditalia) May 29, 2026
Nie poddawał się jeszcze Derek Gee-West. Kolarz Lidl-Trek odrabiał stratę do Seppa Kussa, ale już nie dał rady dogonić Amerykanina. Na 2. i 3. miejscu finiszowali więc kolarze Lidl-Trek – Gee oraz Ciccone. Tuż za plecami Włocha na szczycie zameldowała się grupa lidera wraz z Gallem i Hindleyem. Z ostatnim z nich ponad minutę przegrał Thymen Arensman. Dzięki temu kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe awansował na podium klasyfikacji generalnej.
W sobotę rozegrany zostanie ostatni górski etap. Jonas Vingegaard prowadzi z przewagą 4 minut i 3 sekund nad Felixem Gallem oraz 5 minut i 4 sekund nad Jaiem Hindleyem. Thymen Arensman traci do podium 29 sekund.
Results powered by FirstCycling.com










Świetny etap, aż się 19 etap tdf 2011 przypomniał. Piękna pogoda. To było coś.
I to są też te detale, Pogi bierze wszystko dla siebie, inni mogą ugrać coś jak to pasuje do strategii Pogacara. A tu visma I daje tak po prostu wygrać etapy pomocnikom, a nawet cały grand tour
Brawo, Sepp swietny gosc,nalezalo mu sie
Super, Kuss zawsze na propsie.
Bylem za Ciccone ale ogólnie etap ładny były emocje do końca. Przyjemny etap oby więcej takich
Od pana Probosza dowiedziałem się dzisiaj, że Eulalio doszedł. A chłopak trzymał obie ręce na kierownicy…
No i te Alleghe ciut ładniejsze niż Bułgaria…
Aha zapomniałem, w ucieczce brakowało jeszcze Remco, uzupełniłby wyśmienicie krąg wzajemnych pretensji z udziałem Ciccone i Rubio. Oczywiście gdyby jechał.
Pan Adam „Krótka-Przerwa” Probosz to doskonały przykład tego, jak można obrzydzić zawodnika tymi ciągłymi ahami i ohami na jego temat. Dobrze, że wyścig się kończy, bo – słowo daję – jeszcze parę etapów i zacząłbym krzyczeć na widok Eulalio.
Mi najbardziej podoba się jak Panowie wyobrażają sobie co mówią do siebie zawodnicy. Nigdy się tego nie dowiem, ale jestem ciekaw czy czasem trafiają z tymi rozmowami czy wręcz odwrotnie.
@Ricky
Tak, zawsze jest to „krótka przerwa”, mimo że to ta przerwa trwa ok 3 minuty i potrafi być co 5 – 10 minut na pewnych etapach transmisji. A oprócz tych zachwytów na pewnymi zawodnikami dodatkowo pan Adam potrafi być stronniczy i słabo się maskuje. A że jest z reguły przeciw temu, któremu ja kibicuję, to wiadomo co o tym sądzę.
Widoki we Włoszech zapierają dech w piersiach. Na każdym etapie można się nasycić pięknem. Szkoda, że Giro się kończy.
Co się stało z Jhonatan Narvaez? Jaka była przyczyna wycofania się?
@Tajfun
Miał jakąś kraksę dzień wcześniej (już po etapie, przy zjeżdżaniu do busa), której skutki były widocznie na tyle nieprzyjemne, że już na wczorajszym etapie nie dał rady (https://www.cyclingnews.com/pro-cycling/teams-riders/triple-stage-winner-jhonatan-narvaez-forced-out-of-giro-d-italia-early-on-stage-19/)