for. Corendon-Circus Cycling Team

Niestety fani Mathieu van der Poela nie będą zadowoleni. Zgodnie ze słowami dyrektora Vuelta a Espana, start Holendra w przyszłorocznej edycji wyścigu jest praktycznie niemożliwy.

Na początku listopada tego roku ekipa Corendon – Circus poinformowała, iż dołoży wszelkich starań, by wystąpić w hiszpańskiej Vuelcie. Niestety wszystko wskazuje na to, że będzie to jedynie sztuka dla sztuki. Dyrektor wyścigu Javier Guillen przyznał w rozmowie z cyclingpro.net, że dla belgijskiego zespołu najprawdopodobniej zabraknie miejsca na liście startowej.

Jestem niezmiernie zaszczycony słysząc, że tak wybitna postać świata kolarstwa jak Mathieu van der Poel chciałaby pojawić się na moim wyścigu. Niestety jednak istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, by jego zespół otrzymał dziką kartę na przyszłoroczną Vueltę. Mamy miejsce dla zaledwie 22 zespołów, w tym 19 ekip należy do cyklu World Tour, a Total Direct Energie ma pierwszeństwo w zajęciu dwudziestego slota. Dla nas, organizatorów, zostają więc jedynie 2 dzikie karty, które otrzymać powinny zespoły Caja Rural i Burgos. Tym samym dla van der Poela i kolegów po prostu zabraknie miejsca

– powiedział Guillen.

Na szczęście nie oznacza to, że van der Poel nie będzie obecny na żadnym wyścigu rangi World Tour. Już jakiś czas temu poznaliśmy bowiem jego program wiosennych klasyków, w którym znalazły się wszystkie najważniejsze wyścigi brukowane.