Raymond Poulidor przeszedł do historii kolarstwa jako „wiecznie drugi”, trzykrotnie kończył Tour de France na drugim miejscu. Niestety jego kariera zawodowa przypadała na okres supremacji takich gwiazd, jak: Anquetil, Merckx. W zawodowym peletonie był znany jako Pouli lub Poupou. Zmarł w wieku 83 lat.

Urodził się 16 kwietnia 1936 r. w Masbaraut Merignat, w środkowej Francji. Był synem biednych francuskich farmerów. Od małego uczył się rolniczego fachu, w wieku 14 lat porzucił szkołę, by móc pracować i pomagać rodzicom. Niestety ziemia na której pracowała rodzina Poulidorów była bardzo słaba i mimo ciężkiej pracy, wypracowane dochody były w stanie zaspokoić tylko podstawowe potrzeby rodziny, ale i to nie zawsze.

Pierwszy raz Poulidor zetknął się z kolarstwem, podczas wiejskich jarmarków, gdzie rozgrywano wyścigi międzygminne. Pewnego razu wracał do domu razem ze zwycięzcą takiego wyścigu, Poulidor okazał lepszy. To wtedy pojawiła u niego się myśl: „Wygrałem z nim, więc mogłem wygrać cały wyścig.” Raymond zgłosił się do wyścigu, mimo że jego matka nie pochwalała tego, z obawy przed urazami jakich mógł doznać na trasie. Młody Poulidor wszystkie swoje rany jednak starał się skrzętnie ukrywać, ale mama jak mama – zawsze dowiadywała się o wszystkim. Jednak Raymond nie przestał się ścigać.

Pierwszy rower na którym Poulidor się ścigał otrzymał od właściciela sklepu rowerowego z pobliskiej wioski, od Andre Marquet’a. Raymond bardzo szybko zaczął odnosić sukcesy na poziomie lokalnym. Za zwycięstwa otrzymywał pieniądze, którymi mógł podreperować rodzinny budżet. Poulidor był tytanem pracy, wiedział, że jego pasja nie może odbić się na rodzinie, więc trenował nocami, po 15 godzinach spędzonych w polu, pomagając rodzicom.

Licencję kolarza-amatora uzyskał już w wieku lat 17, kiedy to stał się zawodnikiem drużyny La Pédale Marchoise. Brał w tym czasie udział w szeregu wyścigów, w jednym nawet udało mu się pobić Luisona Bobeta. W wieku 24 lat przechodzi na zawodowstwo i od roku 1960 jeździ jako zawodnik drużyny Mercier.  Dał się poznać jako kolarz uparty, ambitny, nadrabiający braki w wyszkoleniu, nieprawdopodobną wolą walki. W 1960 r. zajmuje drugie miejsce w GP de Peyrat-le-Château. Gaża, jaką otrzymał stanowiła półroczne dochody z farmy. Inni zawodnicy podśmiewali się z niego mówiąc: „No teraz Pouli możesz sobie kupić jeszcze jedną krowę”. Ale Poulidor nie przejął się tym, nie wstydził się swojego wiejskiego pochodzenia, a wręcz był z niego dumny.

W drugim roku zawodowstwa Poulidor wygrał klasyk Milan – San Remo. Ale nazwisko tego przemiłego kolarza w głównej mierze kojarzy się z wyścigiem Tour de France, w którym uczestniczył czternastokrotnie. Osiem razy był na podium, trzykrotnie był drugi, ale Wielkiej Pętli nigdy nie wygrał, nie założył nawet żółtej koszulki. Jego wola walki była tak wielka, że na jego wyczyny cały świat patrzył z oszołomieniem: w 1962 r. Poulidor brał udział w Tour de France z ręką w gipsie, pomimo tego zajął trzecie miejsce.

W tym czasie Francja miała dwóch znakomitych kolarzy Poulidora oraz Anquetila. Bardzo szybko kraj podzielił się na dwa obozy kibicujące każdemu z tych kolarzy. Ale to Raymond stał się ulubieńcem publiki. Podczas rywalizacji na Wielkiej Pętli w 1964 r. Poulidor przegrał  z Anquetliem jedynie o 55 sekund, a do legendy przeszła ich walka na wzniesieniu Puy de Dome, gdzie Poulidor spóźnił swój atak i przegrał, co pozwoliło triumfować jego największemu rywalowi w Paryżu.  To wtedy był najbliższy zdobycia żółtej koszulki. Ten Tour kończy też pewien etap w historii kolarstwa –  erę Anquetila, który już nigdy później nie wygrał tego touru.

Gdy się ścigałem nienawidziłem Anquetila, podczas wyścigów nigdy nie zasiadaliśmy do posiłków przy tym samym stole. Nasze kontakty były ograniczone do minimum i zazwyczaj pośrednikiem między nami była żona Anquetila, Jeanine. Ale gdy on zmarł, straciłbym przyjaciela”, powiedział po latach Poulidor, który towarzyszył koledze na łożu śmierci. Anquetil powiedział mu wtedy, że lubił te ich potyczki, że je wszystkie pamięta, a następnie dodał, że nawet umierać będą w takiej kolejności jakiej kończyli wyścigi. „Mój przyjacielu i znów będziesz drugi.”

Podczas wyścigu Dookoła Francji, w 1965 r. Poulidor dojeżdża do mety w Paryżu jako drugi, ale tym razem dla odmiany przegrał z Gimondim. Rok później miał jechać po zwycięstwo, wszyscy upatrywali w nim faworyta, ale nie udało się i tym razem, zakończył wyścig na trzeciej pozycji za Lucien’em Aimar’em oraz Janem Janssen’em.

W 1967 r. na trasie francuskiego wyścigu bardzo długo utrzymywał się w ścisłej czołówce, ale w końcowym efekcie zajął dopiero dziewiąte miejsce. Podjazd pod Ballon d’Alasce okazał się zbyt wymagający dla Francuza. Następny rok był niezwykle pechowy dla Poulidora, zaliczył groźny upadek w Pirenejach. Nie ukończył wyścigu.

Szybko otrząsnął się po traumatycznych wydarzeniach i już w 1969 r. stanął na starcie do Tour de France. Rywalizację zakończył na 3. miejscu. W tym też roku z zawodowym peletonem rozstał się Anquetil, wydawać by się mogło, że na placu boju pozostał już tylko Poulidor, że będzie mógł w końcu wygrać wyścig, który kochał. Nic bardziej mylnego, w miejsce Anquetila pojawił się Merckx, zaczynała się jego era… O zwycięstwo było jeszcze trudniej…

W 1973 r. podczas wyścigu Dookoła Francji, wspinając się na Col de Portet d’Aspet, Poulidor wpadł do rowu i mocno zranił się w głowę, cała Francja wstrzymała oddech. W gazetach pojawiły się nagłówki „Poulidor leży, Francja krwawi ”. Zew walki był jednak zbyt mocną pokusą, już rok później znalazł się znów na trasie wyścigu, zajmując znów drugie miejsce za Merckx’em.

Poulidor sam mówił, że podczas swojej kariery nie dopisywało mu szczęście. Najpierw karierę utrudniał mu Anquetil a potem Merckx. Już po zakończeniu kariery, Poulidor powiedział „Nigdy nie myśłałem o wygranej. Budząc się rano myślałem o wszystkim, ale na pewno nie o zwycięstwie”. Francuz pożegnał się z zawodowym ściganiem w 1977 r.

Wśród największych osiągnięć Poulidora należy wymienić zwycięstwa w:

  • Milan – San Remo (1961),
  • Walońska Strzałą (1963),
  • Wielka Nagroda Narodów (1963),
  • Vuelta a Espana (1964),
  • Dauphine Libere (1966),
  • Paryż-Nicea (1972, 1973),
  • Midi Libre (1973),
  • Kryterium Asów (1974),
  • Critérium International (1964, 1966, 1968, 1971, 1972).

Był też trzykrotnym zdobywcą brązowego medalu na mistrzostwach świata (1961, 1964, 1966), raz udało mu się zdobyć srebro (1974). Poulidor był też pierwszym francuskim kolarzem, którego poddano testom na doping w Tour de France, w roku 1964 r. Kilku zawodników miało pozytywny wynik testu. Ale Poulidor był „czysty” i nie sprzeciwiał się takim kontrolom, przez co reszta zawodników miała do niego pretensje.

Mieszkał z żoną, Gisele w St-Léonard-de-Noblat. Ich córka wyszła za mąż za byłego mistrza świata w cyklo-crossie, Adri’ego van der Poel’a. Z kolei syn Adri’ego to znakomity zawodnik, tegoroczny zwycięzca Amstel Gold Race –  Mathieu van der Poel.

Poulidor pracował przy organizacji Tour de France, współpracował z firmą produkującą rowery, pojawia się w reklamach (głównie kierowanych do osób w starszym wieku). Napisał też kilka książek („Gloire sans le Maillot Jaune”, 1964; „Poulidor par Raymond Poulidor”, 2004”; „Poulidor Intime”, 2007).

Bibliografia:

B. Tuszyński, Złota księga kolarstwa światowego, Warszawa 2000.

K. Wyrzykowski, Tytani szos, Warszawa 1978.

Galopente