fot. Volta a Portugal

Enrique Sanz znalazł nowy zespół. W przyszłym sezonie doświadczony Hiszpan będzie reprezentował barwy Kern Pharma.

30-latek ostatnie dwa sezony spędził w Euskadi Murias, jednak, jak już od dawna wiadomo, ekipa z Kraju Basków skończyła swoją działalność wraz końcem tego sezonu. I o ile większość jej zawodników znalazła sobie pracodawcę w pierwszej lub drugiej dywizji, to jemu nie udała się ta sztuka.

Raczej nie z powodu wyników, bo te były w tym roku całkiem przyzwoite. Zaliczył pięć zwycięstw, w tym jedno w Vuelta a Castilla y Leon. Poza tym zajął czwarte miejsce w Trofeo Getxo, a w Tour of Turkey – jednym z dwóch wyścigów World Tour, w których startował, zaliczył dwie lokaty w pierwszej dziesiątce.

Jednak Hiszpan nie wygląda na rozżalonego.

Zejście do niższej dywizji nie robi mi żadnej różnicy. Będąc w Euskadi-Murias miałem wspaniały plan startów. Mogłem startować w kilku ważnych wyścigach takich jak Vuelta a Espana, czy Wyścig Dookoła Kraju Basków. Jednak większość zawodów, w których wtedy startowałem jest w zasięgu mojej nowej ekipy. Dlatego wcale nie wydaje mi się, bym zrobił duży krok w tył.

-mówił w wywiadzie dla Biciclismo.es

Możliwe, że do hiszpańskiej grupy przyciągnął go także sentyment – kiedyś jeździł w barwach Lizarte – poprzednika Kern Pharma. Teraz jego nowa-stara ekipa dołącza do dywizji kontynentalnej, a on będzie miał w niej 6do odegrania bardzo ważną rolę. Najstarszy spośród jego nowych kolegów ma 23-lata, więc z pewnością współpraca z kolarzem, który ma za sobą pięć lat w Movistarze może dobrze wpłynąć na ich kariery.

Poprzedni artykułEpowers Factory Team nie zostanie stworzony?!
Następny artykułBryan Nauleau kończy karierę
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze