Dla niektórych to była sensacja, dla niektórych po prostu perfekcyjna jazda. Amerykanka Chloe Dygert-Owen w pięknym stylu wygrała wczoraj jazdę indywidualną kobiet na mistrzostwach świata w Yorkshire.

22- letnia Amerykanka na 30- kilometrowej, deszczowej trasie wyprzedziła o ponad półtorej minuty dwie inne faworytki: Annę van der Breggen i Annemiek van Vleuten (obie Holandia). W tym sezonie skupiała się głównie na torze oraz wyścigach w USA. To były jej dopiero trzecie MŚ.

To było bardzo zaskakujące. Myślę, że moją największą przewagą była jazda bez pomiaru mocy. Po prostu od samego początku jechałam na maksa. Wcześniej jak korzystałam z tego urządzenia, to jednak inaczej regulowałam swoją jazdę

– mówi mistrzyni świata.

Dygert-Owen nie ma zamiaru póki co walczyć w Europie:

Chcę się skupić na czasówkach i przede wszystkim na torze. Być może zmienię swoje podejście po igrzyskach olimpijskich w Tokio, które są moim celem.