fot. UCI

Holenderski nadawca NOS donosi, że zdyskwalifikowany po zwycięstwie w wyścigu o mistrzostwo świata orlików Nils Eekhoff poda swoją swoją sprawę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

Przypomnijmy, że Nils Eekhoff przekroczył linię mety w Harrogate jako pierwszy, ale po dość długim namyśle sędziowie zdecydowali, że zdyskwalifikują Holendra za zbyt długie holowanie się za samochodem swojej drużyny po kraksie. Zwycięstwo zostało przyznane Włochowi Samuele Batistelli.

Eekhofa wspiera Holenderska Federacja Kolarska, która zgadza się co do tego, że sędziowie nie są konsekwentni w stosowaniu przepisu mówiącego o dyskwalifikacji za odrabianie strat do peletonu poprzez korzystanie ze strumienia powietrza wytwarzanego przez jadący przed zawodnikiem samochód.

– Stosowanie tego przepisu musi wyglądać inaczej. Nilsowi musi zostać wyjaśnione, dlaczego została wówczas podjęta taka decyzja, ponieważ w tym momencie naprawdę tego nie wiemy. W ten sposób być może coś jeszcze z tej sytuacji wyniknie. Przynajmniej dokładnie się przyjrzymy temu przepisowi i temu, jak jest wprowadzany. Zobaczymy, jakie będą tego rezultaty

– powiedział Thorwald Veneberg.

Eekhoff utrzymuje, że pomimo takiego, a nie innego obrotu sytuacji, nigdy nie zapomni kwadransa, podczas którego myślał, że jest mistrzem świata.

– Chociaż cierpiałem na silny ból z powodu przemieszczonego obojczyka, kraksa we wczesnej fazie wyścigu nie powstrzymała mnie od walki o mój cel. Natomiast usłyszeć, że zostałem zdyskwalifikowany było i wciąż jest dla mnie wielkim szokiem

– przyznał Nils Eekhoff.