Foto: Sarah Meyssonnier

Czwarty etap tegorocznej Vuelty był jednym z najłatwiejszych w całym wyścigu. Nie dziwi więc fakt, że do głosu doszli sprinterzy. Czas na oceny.

Plusy:
Debiut marzeń
Lepszego debiutu w Wielkim Tourze Fabio Jakobsen nie mógł sobie wymarzyć. Zaledwie 23-letni zawodnik już czwartego dnia rywalizacji zdołał wygrać etap, co nie udało się ogromnej większości kolarzy starszych od niego. Przed Holendrem świetlana przyszłość, która może rozbłysnąć wcześniej niż wszystkim się wydaje, tym bardziej, że szeregi ekipy Deceuninck – Quick Step opuści Elia Viviani. Patrick Lefevere ponownie nie musi się martwić o jakość finiszy z peletonu.

Kinder niespodzianka
Było dzisiaj bardzo spokojnie, momentami sennie, w czym pomagała pogoda. Co z tego, skoro niedaleko mety, zupełnie z niczego, peleton porwał się na nieco mniejsze grupki dzięki uderzeniu bocznego wiatru. Z pewnością niewielu kibiców, ale przede wszystkim kolarzy, spodziewało się takiego rozwoju sytuacji. Cóż, to Vuelta, tutaj należy brać pod uwagę wszystkie rozwiązania, nawet te najbardziej nielogiczne.

Kolejny krok
Wczoraj było 9. Miejsce, dzisiaj 3 oczka wyżej. Szymon Sajnok naprawdę dobrze czuje się podczas tegorocznej Vuelty, co udowadnia wysokimi pozycjami i… jednoczesnym niezadowoleniem. W tym wszystkim najważniejszy jest jednak fakt, że w końcu widujemy Polaka w czołówkach Wielkiego Touru podczas finiszy z peletonu. Oby zaledwie 22-letni kolarz CCC Team wyciągnął z tegorocznego wyścigu jak najwięcej. Dla przykładu dziś Sam Bennett pokazał mu, jak wcisnąć się przed rywala.

Minusy:
Gigant na glinianych nogach?
Przed wyścigiem wszyscy czuli olbrzymi respekt przed składem Jumbo – Visma. Niestety dziś z rywalizacji wypadł Steven Kruijswijk, który miał być jednym z ostatnich ogniw układanki Primoza Roglica. Niestety, podobnie jak podczas Giro d’Italia, Słoweńcowi wypada bardzo ważny pomocnik (jakkolwiek to brzmi w przypadku 3. zawodnika tegorocznego TdF), co może znacząco wpłynąć na siłę jego zespołu na najważniejszych etapach. Zasadniczo już jutro dowiemy się, jak bardzo.