Foto: Sarah Meyssonnier

Szymon Sajnok potwierdził swój talent do szybkich finiszy, po raz drugi plasując się w pierwszej dziesiątce na etapie Vuelta a España. Czwartego dnia rywalizacji młody zawodnik zajął po sprincie szóste miejsce. 

Po raz kolejny Sajnok pokazał, że jego umiejętności sprinterskie są coraz lepsze, a ambicji młodemu Polakowi nie brakuje. Dzisiaj wywalczył szóste miejsce, choć linię mety przejechał jako siódmy. Sędziowie po analizie video przesunęli na koniec grupy Maxa Walscheida (Sunweb).

Dzisiaj mogłem w pełni spożytkować energię na finiszu, dać z siebie absolutnie wszystko, co nie udało się wczoraj, gdy ruszyłem za późno. 300 metrów przed metą otworzyła się przede mną ścieżka do mety i postanowiłem ruszyć, by nie popełnić tego samego błędu co dzień wcześniej. Pod tym względem na pewno się poprawiłem w stosunku do trzeciego etapu, ale dziś nie wyszło mi utrzymanie dobrej pozycji tak, jakbym chciał. Zostałem wypchnięty, straciłem kilka pozycji i jestem z tego powodu zawiedziony. Czuję, że nogi są w dobrej dyspozycji do finiszu, a moim najbliższym celem jest przetrwanie gór, by spróbować jeszcze powalczyć na pozostałych, sprinterskich etapach, których już nie zostało zbyt wiele

– powiedział na linii mety 22- letni Sajnok.