fot. BORA-hansgrohe / bettiniphoto

Jazda indywidualna na czas wokół Langnau im Emmental stanowiła dla drużyny BORA-hansgrohe dobre otwarcie wyścigu Tour de Suisse. Maciej Bodnar finiszował drugi, zaś Peter Sagan siódmy.

Mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas przegrał z mistrzem świata w tej specjalności Rohanem Dennisem (Bahrain-Merida) zaledwie o części sekundy. W oficjalnych wynikach z etapu Polak ma nawet ten sam czas, co Australijczyk. Świadczy to o tym, że forma Bodnara jest znakomita, co dobrze wróży przed nadchodzącym tygodniem ścigania w Szwajcarii oraz w Tour de France. Wciąż nie ma oficjalnego składu niemieckiej drużyny na Wielką Pętlę, ale należy być niemal pewnym, że “Bodi” się w nim znajdzie.

– Myślę, że to był dobry początek wyścigu Tour de Suisse. Jestem zadowolony z mojego dzisiejszego występu. W ostatnich dniach moja forma znacznie się poprawiła. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tej jazdy na czas. Bycie pokonanym przez mistrza świata o część sekundy jest dobrym znakiem, chociaż oczywiście wspaniale byłoby odnieść zwycięstwo. Być może mogłem pokonać jakiś zakręt szybciej albo w innym punkcie trasy trochę bardziej przycisnąć. To jest jednak częścią naszej zabawy. Przed nami długi wyścig i od jutra będę pracował dla reszty naszego składu, próbując uzyskać najlepszy wynik, jaki jesteśmy w stanie

– powiedział Maciej Bodnar oficjalnej stronie internetowej drużyny BORA-hansgrohe.

Zadowolony z samopoczucia na pierwszym etapie jest także Peter Sagan, który wrócił ze zgrupowania w Stanach Zjednoczonych. Słowak powiedział, że czuł się dobrze zwłaszcza w ostatniej części tej 9,5-kilometrowej trasy, co dało mu miejsce w pierwszej dziesiątce.