Kolejny wyścig i kolejne zwycięstwo Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG). Chyba każdy zdążył się już do tego przyzwyczaić, prawda? Nie zmienia to faktu, że Słoweniec po raz kolejny pokazał kapitalną formę i tym razem okazał się najlepszy na trasie Tour de Suisse 2026. Teraz Tadej będzie mógł się skupić na najważniejszym etapowym wyścigu w sezonie, choć na ten moment Słoweńca najbardziej cieszy to, że może wrócić do swojej partnerki.
Tadej Pogačar okazał się najlepszy nie tylko w klasyfikacji generalnej Tour de Suisse 2026, ale też na królewskim etapie, który kończył szwajcarskie zmagania (łącznie na jego koncie znalazły się trzy zwycięstwa etapowe). Reprezentant Słowenii nie krył dumy ze swojego osiągnięcia, choć na mecie 5. odcinka przyznał, że teraz najbardziej zależy mu na powrocie do Urški Žigart (AG Insurance-Soudal Team ; jest życiową partnerką Pogačara), która niedawno złamała szczękę. Informuje nas o tym WielerFlits.
Trasa była bardzo trudna. Świetnie sobie poradziliśmy z zespołem. Z każdym okrążeniem było coraz trudniej, a ostatecznie jechałem na pełnych obrotach. Decathlon zastosował wysokie tempo na podjeździe. Starałem się utrzymać tempo aż do szczytu. Dziś był okropny dzień, także przez upał. Cieszę się, że wygrałem etap i klasyfikację generalną, ale też, że mogę wrócić do Urški […] Bardzo dobrze było przetestować nogi, serce oraz płuca. Dałem z siebie wszystko. Teraz trochę resetu w domu w kierunku Touru i trzeba odbyć konkretne treningi. Potem pojedziemy do Barcelony
– powiedział Słoweniec.
Przed Tadejem Pogačarem jeden z najważniejszych celów w sezonie, a więc wyścig Tour de France, gdzie reprezentant Słowenii będzie chciał sięgnąć po piąty triumf w klasyfikacji generalnej. Czy ktokolwiek jest w stanie przeszkodzić mu w realizacji tego zadania? Wydaje się to być wątpliwe, ale poczekajmy na francuską imprezę i życzmy sobie, aby była ona jak najbardziej emocjonująca. Start już 4 lipca.









