fot. Tour de Yorkshire

O znaczeniu Yorkshire w nowoczesnym kolarstwie nie trzeba chyba wiele mówić. Tym samym nie jest wielkim zaskoczeniem, że lokalne władze znów starają się o organizację startów Wielkich Tourów.

O ewentualnym wyruszeniu Vuelta a Espana z terenów Wielkiej Brytanii mówiło się już od ubiegłego roku. Wstępnie wnioskowano, że start hiszpańskiego wyścigu z Yorkshire może przypaść już na 2020 roku. Według podanych dziś informacji, taki scenariusz wcale nie jest wykluczony. Dodatkowo wiele wskazuje na to, że do środkowej części Anglii powróci także Tour de France.

Nie chcę mówić otwarcie o konkretnych datach, ale nasz cel powinno udać się zrealizować w ciągu następnych pięciu lat. Nie ukrywam, że naszym celem jest otworzenie rywalizacji podczas Vuelta a Espana oraz Tour de France. Chcemy organizować w regionie największe imprezy, w tym także kolarskie

– powiedział Peter Dodd, jeden z dyrektorów organizacji promujących Yorkshire.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez brytyjskie media, rozmowy z działaczami prowadzi już samo ASO, czyli organizator obu imprez, w które celują lokalne władze.

Ważną kartą przetargową dla regionu jest z pewnością ilość kibiców pojawiających się rokrocznie przy trasie Tour de Yorkshire oraz pamiętne obrazki związane z początkiem Tour de France 2014.