fot. CCC Team / Cor Vos

Panowie podczas drugiego etapu, a panie podczas pierwszego etapu Tour de Yorkshire częściowo zapoznali się z trasą, na której rozegrane zostaną tegoroczne mistrzostwa świata. O trasie wypowiedział się Greg van Avermaet.

W środkowej części drugiego odcinka wyścigu w Yorkshire trasa przez kilkanaście kilometrów pokrywała się z trasą tegorocznego wyścigu ze startu wspólnego o tytuł mistrza świata. Kolarze zawitali do Harrogate, gdzie zakończy się światowy czempionat.

Jest to runda, którą Belgowie powinni polubić. Trasa jest dość trudna. Nie jest jakoś ekstremalnie trudna, ale jest wymagająca. Finisz prowadzi lekko pod górę. Będzie to wyścig, który da Belgom wiele możliwości

– powiedział Greg van Avermaet dla belgijskiej agencji prasowej.

Lider CCC Team na półmetku Tour de Yorkshire jest 22. ze stratą 11 sekund do Jespera Asselmana. Dwa trudniejsze etapy jeszcze przed kolarzami. Celem mistrza olimpijskiego na piątkowe ściganie było zapoznanie się z trasą mistrzostw świata.

Dużą zaletą jest to, że na trasie nie ma samochodów i możemy jeździć z dużą prędkością. Jest wiele zakrętów i kilka zjazdów. Gdy będzie padać, będzie ciężko. Na tej trasie z takim finiszem, Belgowie są faworytami. Jednak jest wielu kolarzy, którzy mogą sobie tutaj poradzić. Jest 3800 metrów przewyższenia, 290 kilometrów, więc na pewno wygra tutaj mocny kolarz

– dodał kolarz polskiego zespołu.

Niektóre reprezentacje mają już za sobą rekonesans trasy mistrzostw świata. Reprezentacja Belgii zapozna się dokładniej z trasą w Yorkshire w przyszłym tygodniu.