fot. Bahrain-Merida

Dla Vincenzo Nibalego, Tour of the Alps okazał się być bardzo solidnym przetarciem przed Giro d’Italia. Doświadczony Włoch jest więc bardzo zadowolony ze swojej postawy.

Nibali, który praktycznie do początku sezonu 2019 leczył kontuzję kręgosłupa, ma za sobą jeden z najlepszych startów w ostatnich miesiącach. Po bardzo ładnej walce Włoch zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, do samego końca atakując pozycję lidera. To pozwoliło mu odzyskać dużo pewności siebie, która może okazać się kluczowa podczas majowego Giro d’Italia.

Ukończyłem wyścig na podium i wiem, że to dobry wynik. Każdego dnia czułem się bardzo dobrze, znakomicie się regenerując i mogąc wykręcać normalną dla siebie moc. Z optymizmem patrzę w przyszłość i wiem, że z dnia na dzień powinienem też być coraz mocniejszy. Co do samego wyścigu, zasadniczo przegraliśmy go jako drużyna. Tutaj jednak błędy mogły się jeszcze pojawić i nie jest to wielkim problemem. Ważne, że z moim organizmem jest już wszystko w porządku

– powiedział Rekin z Mesyny.

Jak wiadomo, Giro d’Italia jest w tym roku głównym celem Nibalego. W ostatnich latach Włochowi nie udawało się jednak nawiązywać do swoich najlepszych rezultatów, czyli w szczególności roku 2013, kiedy to zmiażdżył rywali. Niewykluczone jednak, że ze względu na stosunkową świeżość organizmu, tym razem ponownie będzie go stać na walkę o najwyższe cele.