fot. Getty Images / Team Sky

Jak wiadomo, Tour of the Alps 2019 przeszedł już do historii. Jednym z głównych aktorów widowiska był Tao Geoghegan Hart, który wygrał dwa etapy i zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Dla młodego Brytyjczyka, start w Tour of the Alps okazał się być strzałem w “10”. Nie dość, że udało mu się odnieść dwa pierwsze triumfy w zawodowym peletonie i zająć drugie miejsce w generalce, w międzyczasie młodzieniec dał radę pomóc swojemu koledze Pavlowi Sivakovowi w wygraniu wyścigu, pokonując takie tuzy kolarstwa jak Vincenzo Nibali czy Rafał Majka. Sam zawodnik po wyścigu nie krył zadowolenia ze swojej postawy, jednocześnie zaznaczając, że nie liczy na “rewanż” od młodego Rosjanina.

To był dla mnie kapitalny wyścig. Nie mam jednak zamiaru wymagać “przysługi zwrotnej” od Pavla. Na tym polega kolarstwo, że sobie pomagamy. Prawda też jest taka, że z tego wyścigu będę głównie pamiętał własne wyniki, a nie wygraną Sivakova. Poza tym, gdybyśmy byli w odwrotnej sytuacji, jestem pewien, że Pavel zrobiłby dokładnie to samo. Teraz jednak chcę skupić się na “La Doyenne”, gdzie przyjdzie mi pomóc Kwiatkowskiemu i Poelsowi

– powiedział Geoghegan Hart.

Dla 24-letniego Brytyjczyka, sezon na dobre się rozkręcił. Jego głównym celem jest bowiem Giro d’Italia, gdzie przyjdzie mu pomagać Eganowi Bernalowi w drodze po pierwsze zwycięstwo w Wielkim Tourze.