for. Corendon-Circus Cycling Team

Zwycięzca Brabanckiej Strzały i rewelacja tej wiosny Mathieu van der Poel (Corendon-Circus) nie postrzega siebie jako głównego faworyta do zwycięstwa w niedzielnym wyścigu Amstel Gold Race. Pierwszy wyścig ardeńskiego tryptyku będzie jego ostatnim przed wakacjami od kolarstwa szosowego.

Mathieu van der Poel w wyścigu Amstel Gold Race z pewnością będzie tym, na którego będą zwrócone oczy wszystkich największych.

Jestem faworytem – w porządku – ale nie jedynym. Jest wielu kolarzy, którzy znaczą więcej niż ja. [Greg] Van Avermaet również jest bardzo dobry w tego typu wyścigach. [Philippe] Gilbert ponownie zdumiał wszystkich w Paris-Roubaix. Dodaj do tego górali z Astany i z Movistaru i będzie wielu kolarzy, którzy mogą coś w tym wyścigu zrobić

– powiedział skromnie Mathieu van der Poel.

Mistrz świata w kolarstwie przełajowym błyszczał już w brukowanych, północnych klasykach. Zdobył w nich trzy zwycięstwa, a wcześniej – w Tour of Antalya i Circuit de la Sarthe – wygrywał etapy. Ponadto niejednokrotnie plasował się w czołówce, będąc w grze prawie do samej linii mety.

Moje wiosenne rezultaty przekroczyły moje oczekiwania. Miałem nadzieję znaleźć się w końcówce w chociaż jednym z tych wyścigów. Ale bycie tak blisko zwycięstwa w każdym z tych wyścigów jest czymś, o czym mogłem tylko pomarzyć

– wyjaśnił Holender.

Pomimo że ardeńskie pagórki bardziej odpowiadają lżejszym kolarzom postury chociażby Juliana Alaphilippe’a, to na korzyć van der Poela może zadziałać fakt, że wyścig Amstel Gold Race jest rozgrywany w jego rodzinnych stronach.

[Julian] Alaphilippe wspina się bardzo szybko. Kiedy ci wszyscy ważący 60 kilogramów kolarze fruną przez te podjazy, musisz to poczuć. Nie jestem najmniejszym facetem w peletonie. Mam jednak nadzieję, że w tak długim i ciężkim wyścigu będzie miało to nieco mniejsze znaczenie. Na tych trasach zaczynałem trenować i spędziłem większość mojej młodości. Po zmianach w trasie ten wyścig stał się bardziej otwarty. Decydujący moment może przyjść w każdej chwili. Zobaczymy, kto jest gotowy

– dodał Mathieu van der Poel.

W niedzielę kibice van der Poela będą mieli ostatnią okazję do podziwiania go w szosowym peletonie – przynajmniej w najbliższej przyszłości. Po tym wyścigu uda się bowiem na wakacje, a następnie planuje starty w zawodach z cyklu Pucharu Świata w kolarstwie górskim, a później w mistrzostwach świata w tej dyscyplinie.