Foto: Corendon-Circus Cycling Team / Photo News

Mathieu van der Poel po pięknej walce wygrał swój pierwszy klasyk World Tour w karierze.

Utalentowany Holender, który doskonale sobie radzi w przełajach i MTB rozpoczął sezon szosowy podczas Tour of Antalya, gdzie wygrał pierwszy etap. Pierwszym wyścigiem cyklu World Tour był dla niego Gent-Wevelgem, gdzie uplasował się tuż za podium. Swoje umiejętności potwierdził wczoraj triumfując na trasie Dwars door Vlaanderen.

To dla mnie wielka satysfakcja, że udało mi się wygrać w imprezie rangi World Tour. Nie ukrywam, że wiele zależało od instynktu, a nie od rozrysowanego planu. Na podjazdach starałem się jechać w przodzie, aby nie tracić sił na przebijanie się na czoło stawki

– powiedział po wyścigu kolarz Corendon – Circus.

Według wielu Mathieu van der Poel jest jednym z faworytów Ronde van Vlaanderen, ale sam Holender ma inne zdanie w tym temacie:

Ludzie myśleli o mnie jako o faworycie Dwars door Vlaanderen, ale tutaj musieliśmy pokonać “tylko” 180 kilometrów. “Flandria” to zupełnie co innego. Wyścig jest wiele trudniejszy, a przed wszystkim musimy przejechać prawie 100 kilometrów więcej. Tak naprawdę zobaczymy co się wydarzy. Ja zdecydowanie nie czuję się kandydatem do zwycięstwa.