Foto: Corendon-Circus Cycling Team / Photo News

Mathieu van der Poel po pięknej walce wygrał swój pierwszy klasyk World Tour w karierze.

Utalentowany Holender, który doskonale sobie radzi w przełajach i MTB rozpoczął sezon szosowy podczas Tour of Antalya, gdzie wygrał pierwszy etap. Pierwszym wyścigiem cyklu World Tour był dla niego Gent-Wevelgem, gdzie uplasował się tuż za podium. Swoje umiejętności potwierdził wczoraj triumfując na trasie Dwars door Vlaanderen.

To dla mnie wielka satysfakcja, że udało mi się wygrać w imprezie rangi World Tour. Nie ukrywam, że wiele zależało od instynktu, a nie od rozrysowanego planu. Na podjazdach starałem się jechać w przodzie, aby nie tracić sił na przebijanie się na czoło stawki

– powiedział po wyścigu kolarz Corendon – Circus.

Według wielu Mathieu van der Poel jest jednym z faworytów Ronde van Vlaanderen, ale sam Holender ma inne zdanie w tym temacie:

Ludzie myśleli o mnie jako o faworycie Dwars door Vlaanderen, ale tutaj musieliśmy pokonać „tylko” 180 kilometrów. „Flandria” to zupełnie co innego. Wyścig jest wiele trudniejszy, a przed wszystkim musimy przejechać prawie 100 kilometrów więcej. Tak naprawdę zobaczymy co się wydarzy. Ja zdecydowanie nie czuję się kandydatem do zwycięstwa.

Poprzedni artykułKalendarz wyścigów amatorskich na sezon 2019!
Następny artykułJempy Drucker dość poważnie ucierpiał w kraksie podczas Dwars door Vlaanderen
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze