Niestety start Andrei Tafiego w tegorocznym Paryż – Roubaix jest już całkowicie niemożliwy. Włoch, na jednym z lokalnych wyścigów, złamał obojczyk.

Cała telenowela z Andreą Tafim w roli głównej ciągnęła się już od jesieni ubiegłego roku. Włoch, który 20 lat temu wygrał “Piekło Północy”, bardzo chciał wrócić do zawodowego peletonu na ten jeden wyścig, który po prostu chciał ukończyć. Pewnego dnia świat obiegły nawet informacje, że chęć zatrudnienia byłego zawodnika ma ekipa Dimension Data, która jednak później zdementowała plotkę.

Kiedy zbliżała się wiosna, było prawie jasne, że 52-letni zawodnik będzie musiał odłożyć swoje marzenia na półkę, gdyż absolutnie nikt nie chciał dać mu szansy. Jak się jednak okazało, także ciało Tafiego postanowiło zaprotestować. Podczas jednego z wyścigów w pobliżu domu Włocha, miała miejsce kraksa, w której brał udział. W jej wyniku ex-pro złamał lewy obojczyk, co całkowicie odebrało mu szansę na start w “Piekle Północy”. Co ciekawe… jest to jego pierwsze złamanie, które kiedykolwiek mu się przydarzyło.