fot. ASO / Alex Broadway

Między innymi obrońca tytułu Marc Soler (Movistar), Miguel Angel Lopez (Astana) czy zwycięzca z 2017 roku Sergio Henao (UAE Team Emirates) raczej nie będą się już liczyć w walce o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej 77. edycji wyścigu Paryż-Nicea. Oto lista “ofiar” wietrznego pierwszego etapu.  

Spośród kolarzy, którzy stanęli na starcie wyścigu Paryż-Nicea z zamiarem walki w klasyfikacji generalnej najwięcej czasu stracili Sergio Henao (UAE Team Emirates) i Ivan Sosa (Team Sky) – odpowiednio 4:31 i 4:32. Warto również odnotować, że obaj leżeli zaliczyli kontakt z podłożem.

Kolejnymi, którzy stali się ofiarami wietrznej aury w północnej Francji są Tejay van Garderen (EF Education First-Drapac), Domenico Pozzovivo (Bahrain-Merida), Louis Meintjes (Dimension Data), Miguel Angel Lopez (Astana) obrońca tytułu Marc Soler (Movistar) oraz Esteban Chaves (Mitchelton-Scott). Strata trzech pierwszych kolarzy wynosi grubo ponad dwie minuty, zaś kolejni z wymienionych stracili nieco ponad 60 sekund.

Mówiąc o drużynie UAE Team Emirates należy nadmienić, że 2 min. i 50 sek. stracił również Fabio Aru. Oznacza to z pewnością, że teraz wszystkie siły zostaną rzucone na sprintera Alexandra Kristoffa, który także nie mógł walczyć dziś o etapowe zwycięstwo.

Astana z kolei ścigała się wokół Saint Germain en Leye ze zmiennym szczęściem. Luis Leon Sanchez jechał w pierwszej grupie, walcząc nawet o cenne sekundy na lotnych premiach, ale oprócz wspomnianego Lopeza, także Hiszpan Ion Izagirre stracił prawie trzy minuty.

Straty ponieśli także kolarze CCC Team – najmniejsze (minutę) Alessandro De Marchi i Amaro Antunes. Kolejni kolarze to już deficyt czasowy około trzech minut i więcej.

W kraksach najpoważniej ucierpieli Michael Matthews i Martijn Tunsveld (obaj Team Sunweb) oraz Jasper De Buyst z Lotto-Soudal. Wszyscy trzej opuścili już “wyścig ku słońcu”.

Jak wyglądała dzisiejsza walka na rantach można zobaczyć na poniższym video.