fot. Team Sky / Getty Images

Egan Bernal (Team Sky), który wygrywając 77. edycję wyścigu Paryż-Nicea osiągnął jak dotychczas największy sukces w karierze, powiedział na mecie w Nicei, że nie czyni go to faworytem do zwycięstwa w Giro d’Italia. Ponadto wyraził wielką radość i…pożyczył Nairo Quintanie (Movistar) wielkiego zwycięstwa w sezonie 2019.  

Tak, jak pisaliśmy w sprawozdaniu z ostatniego etapu wyścigu Paryż-Nicea, dla Egana Bernala jest to drugie zwycięstwo w karierze w wyścigu etapowym rangi World Tour. Ze względu na obsadę oraz prestiż tej francuskiej imprezy, z pewnością bardziej wartościowe pod względem wizerunkowym niż to odniesione w Kalifornii. Nie na należy jednak zapominać, że tamto także imponuje, zwłaszcza że Bernal zdobywając je miał 21 lat, a trasa zawiera zawiera trudne podjazdy, jazdę na czas i płaskie etapy przeznaczone dla sprinterów.

Mówiąc szczerze wciąż nie wierzę, że wygrałem wyścig Paryż-Nicea. To niesamowite. To jeden z największych wyścigów na świecie. Żółta koszulka znaczy bardzo wiele, nie tylko dla mnie. Myślę, że dla wszystkich kolarzy z peletonu maillot jaune oraz ten lew jest wielką rzeczą. Jestem szczęśliwy z własnego powodu oraz dlatego, że dałem to zwycięstwo drużynie. Wygraliśmy klasyfikację drużynową, Michał [Kwiatkowski] jest trzeci, a ponadto mamy zieloną i białą koszulkę. To był dla nas świetny tydzień

– powiedział Egan Bernal.

W niedzielnym wydaniu francuskiego dziennika “L’Equipe” Philippe Le Gars napisał o “kolumbijskiej fali” przelewającej się przez tegoroczną edycję wyścigu Paryż-Nicea. Także Bernal zwrócił uwagę w swojej wypowiedzi na świetny występ jego rodaka Nairo Quintany, a przecież trzeba jeszcze pamiętać o wspaniałej pracy, jaką na Col de Turini wykonał dla niego Ivan Sosa.

Podchodząc do tego [ostatniego] etapu nie wiedzieliśmy czego spodziewać się po Nairo [Quintanie]. Gdy zaatakował po prostu wierzyłem w moją drużynę, w to, że jest bardzo silna. Starałem się zachować spokój. Mam nadzieję, że Nairo odniesie w tym sezonie jakiś znaczący sukces, ponieważ dla chłopaków w Kolumbii jest on wielką inspiracją. Ponadto jest dobrym przyjacielem, wiele z nim rozmawiam

– zdradził Bernal.

Stojącego w strefie mieszanej Egana Bernala dziennikarze nie mogli na koniec nie zapytać o to, czy triumf w “wyścigu ku słońcu” podnosi jego morale w kontekście Giro d’Italia, w którym będzie liderem drużyny Sky. 22-letni Kolumbijczyk odpowiedział na to pytanie jak zwykle – dojrzale i z pokorą.

Zwycięstwo w wielkim tourze jest wielkim zadaniem, ale jeszcze o tym nie myślę. Nie wiem, czy jestem już gotowy, aby wygrać trzytygodniowy wyścig, ani też nie mam pewności, czy kiedykolwiek będę w stanie to zrobić. Jest wielu kolarzy, którzy zwyciężali w wyścigach tygodniowych, ale nigdy nie wygrali wielkiego touru

– zakończył Egan Bernal.