Strade Bianche / strade-bianche.it

Były znakomity szwajcarski kolarz i jednocześnie trzykrotny zwycięzca Strade Bianche Fabian Cancellara (2008, 2012, 2016) opowiedział włoskiemu dziennikowi “La Gazzetta dello Sport” o wyjątkowości toskańskiej jednodniówki, a także wskazał faworytów tegorocznej edycji. 

Wydaje się, że Cancellara wie, co mówi, bowiem zwyciężał zarówno w Paryż-Roubaix, Ronde van Vlaanderen, jak i w Strade Bianche, i to aż trzykrotnie.

Dlaczego ten wyścig jest tak wyjątkowy? Szutrowe drogi, widoki toskańskiej prowincji, magia Sieny, pagórkowate i wąskie drogi, tradycja. Przestańcie proszę porównywać ten wyścig z Flandrią czy z Roubaix. Szutry świecą swoim własnym światłem

– powiedział Fabian Cancellara.

“Spartacus” powiedział o tradycji tego wyścigu, ale należy pamiętać, że powstał on dopiero w 2007 roku i początkowo odbywał się jesienią. Następnie przeniesiono termin jego rozgrywania na wiosnę i od tamtego momentu zyskuje coraz większe uznanie i prestiż.

Według zwycięzcy monumentu Il Lombardia oraz etapów w wielkich tourach Thibaut Pinota Strade Bianche powinien zostać szóstym z wielkich jednodniowych wyścigów – tak jak “wyścig spadających liści” nazywanych monumentami właśnie.

Organizator wyścigu – firma RCS Sport – nadała jednemu z sektorów imię Fabiana Cancellary z uwagi na jego trzy triumfy. Następnym w kolejce jest Michał Kwiatkowski (Team Sky), ponieważ ma na koncie dwa zwycięstwa, ale w tym roku nie wystartuje. Jedynym polakiem w składzie “Niebiańskich” jest Michał Gołaś.

Tymczasem Szwajcar zapytany, która z jego trzech wiktorii smakowała najlepiej, odpowiedział:

Najprawdopodobniej ostatnia, ponieważ w porównaniu do poprzednich edycji ten wyścig znacząco nabrał na znaczeniu. Fakt, że moje trzy zwycięstwa sprawiły, iż jeden z sektorów nosi moje imię czyni mnie bardzo dumnym. W tym roku nie będzie mnie w Sienie, ale nie podaruję sobie obejrzenia wyścigu w telewizji

– zakończył Fabian Cancellara, który w gronie faworytów do zwycięstwa wymienił Wouta Van Aerta (Jumbo-Visma), Grega Van Avermaeta (CCC Team) oraz Zdenka Stybara (Deceuninck-Quick Step).