fot. ASO/Pauline Ballet

Ostatnie tygodnie są dla Gerainta Thomasa niczym piękna bajka. Walijczyk najpierw wygrał Tour de France, a teraz jest bliski podpisania nowego kontraktu z Team Sky opiewającego na dużo większe kwoty.

Jeszcze przed startem Tour de France nie było jasne w jakich barwach Geraint Thomas będzie startował w przyszłym sezonie. Największym problemem dla Walijczyka była pewność jazdy w Tour de France w roli lidera. Teraz, kiedy okazało się, że w “domowym” teamie dane mu było wygrać Wielką Pętlę, sytuacja nieco się zmieniła.

Nie mam jeszcze podpisanego kontraktu, więc teraz przyszedł na to idealny moment. Odejście z Team Sky nie jest niemożliwe, ale czas pokaże na do się zdecyduje

– mówił Thomas w rozmowie z BBC.

Nieco inaczej do tematu podchodzi Dave Brailsford, który jest już pewny swego.

Geraint na pewno zostaje z nami. Wszystko rozeszło się o wysokość kontraktu, a my, tak jak każda inna duża firma, nie mamy nic przeciwko premiowaniu wielkich występów

– powiedział szef Team Sky w rozmowie z The Times.

Oficjalnych informacji o kontrakcie Gerainta Thomasa możemy spodziewać się w najbliższych dniach.