Lachlan Morton (Dimension Data) został uderzony przez samochód podczas treningu w Colorado. 26-letni Australijczyk ma złamaną rękę i liczne otarcia. 

Morton trenował w górach. Gdy zjeżdżał, kobieta wyjeżdżająca z podporządkowanej drogi nie ustąpiła pierwszeństwa i uderzyła w niego.

Będę nosił gips przez około miesiąc. Złamana kość to ta, która łączy rękę z nadgarstkiem. Wczoraj [w czwartek] po południu miałem lecieć do Europy, ale zamiast tego przechodziłem badania. Gdy zobaczyliśmy to złamanie, stało się jasne, że nigdzie nie polecę. Zmienia to moje plany, ponieważ miałem wystartować w Tour de Suisse, ale to są takie rzeczy, z którymi nic nie możesz zrobić. Ta kobieta prawdopodobnie jeździ tą drogą codziennie i nigdy nie patrzy w lewo, ale tym razem tak się złożyło, że w tym samym czasie jechałem tam ja. Mimo wszystko było jej bardzo przykro i szczerze mnie przepraszała

– powiedział Lachlan Morton w rozmowie z portalem Cyclingnews.

Tym sposobem Morton dołączył do grona pechowców Dimension Data. Drużyna od początku sezonu zmaga się z problemami zdrowotnymi swoich kolarzy. Mark Cavendish kilkakrotnie leżał na asfalcie, Bernhard Eisel w kwietniu przeszedł operację głowy, a Ben O`Connor wycofał się z Giro d`Italia po kraksie.

Ta sytuacja jest zła nie tylko dla mnie, ale dla całego zespołu. Mamy w tym sezonie dużo pecha. Nigdy nie ścigałem się w drużynie, której przytrafiłoby się pasmo nieszczęść w tak krótkim czasie

– zakończył Morton.

Do momentu publikacji tego newsa ekipa Dimension Data nie wydała żadnego oświadczenia ws. wypadku Lachlana Mortona, ani też nie poinformowała, kto (i czy w ogóle) zastąpi Australijczyka w Tour de Suisse.