fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Lars Michaelsen, który podczas Tour de Yorkshire “zasłynął” niebezpieczną jazdą, będzie musiał odpocząć od peletonu prawie dwa miesiące.

Michaelsen na czwartym etapie Tour de Yorkshire “zaspał” i zbyt szybko wszedł w łuk, za którym czekała wysepka. Dyrektor sportowy Astany przeciął środek drogi niszcząc znak; na szczęście marshall, który pilnował tego miejsca zdążył uciec.

Sprawą zajęła się komisja dyscyplinarna UCI, która zdecydowała się zawiesić Michaelsena w obowiązkach dyrektora sportowego na 50 dni. Dodatkowo Duńczyk będzie musiał uiścić 5000 franków szwajcarskich kary. Jak informuje Międzynarodowa Unia Kolarska – pracownik Astany będzie “współpracował z UCI, by poprawić bezpieczeństwo oraz podzieli się swoim doświadczeniem w konwoju”.