Fot. Bahrain-Merida

Białorusin Kanstantsin Siutsou (Bahrain-Merida), który w kraksie podczas rekonesansu trasy pierwszego etapu Giro d`Italia złamał kręg szyjny, nie będzie mógł jeździć na rowerze przez przynajmniej trzy najbliższe miesiące. 

Według informacji doktora Carlo Guardascione, Siutsou będzie musiał nosić kołnierz ortopedyczny przez kolejne trzy tygodnie. Następnie będzie potrzebował od ośmiu do dziesięciu tygodni, by zrosło się złamanie. Zatem na rower wróci najwcześniej za trzy miesiące.

Po powrocie do Włoch dowiemy się więcej. Myślę, że za kilka dni będę miał kolejne badania i zdecydujemy, ile czasu będę potrzebował na dojście do zdrowia. Znam swoje ciało i dam z siebie wszystko, by wrócić szybciej i w jeszcze lepszej formie niż teraz. Mogę tylko pożyczyć kolegom powodzenia, a Giro będę oglądał w telewizji

– powiedział Kanstantsin Siutsou w video opublikowanym przez drużynę Bahrain-Merida.

Białorusin znalazł się wśród kilku pechowców, którzy upadli na trudnej technicznie trasie biegnącej po ulicach Jerozolimy. Podczas rekonesansu przewrócili się Chris Froome (Team Sky) oraz Miguel Angel Lopez (Astana), a podczas trwania etapu Jack Haig (Mitchelton-Scott).

Niestety dla mnie Giro skończyło się zanim się jeszcze zaczęło. Upadłem podczas rekonesansu. Zarówno dla mnie, jak i dla drużyny jest to duże rozczarowanie. Byłem w dobrej formie, by dać z siebie wszystko moim kolegom

– zakończył Siutsou.