fot. UCI

Podwójny mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas Rohan Dennis (Team Ineos) opowiedział pośrednio o przyczynach swojego nagłego odejścia z drużyny Bahrain-Merida tuż przed etapem jazdy indywidualnej na czas w Pau, który był jednym z jego prymarnych celów. Australijczyk był gościem Gerainta Thomasa i Luke’a Rowe’a w podcaście Watts Occuring.

W wywiadzie dla swoich drużynowych kolegów Dennis po raz pierwszy opowiedział publicznie o odejściu z drużyny Bahrain-Merida. Rozmowa została nagrana podczas zimowego zgrupowania Team Ineos na hiszpańskiej Majorce.

– Ostatecznie okazało się, że nie będzie dla mnie dobrze, abym tam został. Cierpiałem i odbijało się to na moim życiu rodzinnym. Sytuacja tylko się pogarszała, więc musiałem zdecydować, co będzie najlepsze dla mojej rodziny. Więcej rzeczy działo się za kulisami i doszedłem wreszcie do punktu, w którym… Nie chciałem popaść w depresję, ale jeśli nie odszedłbym z tej drużyny, najprawdopodobniej moja sytuacja pogorszyłaby się

– powiedział Rohan Dennis.

Po pierwszym szoku związanym z wycofaniem się z Touru, Rohan Dennis skoncentrował się na przygotowaniach do obrony tytułu mistrza świata w jeździe indywidualnej na czas, jednak zaraz po całym zdarzeniu nie oparł się zaglądaniu do internetu i czytania wiadomości na swój temat.

– To była mentalna bitwa. Czytałem te wszystkie g… w internecie. Prawdopodobnie zbyt wiele czytałem. Chciałem dowiedzieć się, co się dzieje i jakie jest moje miejsce w kolarskiej społeczności. Nie mogłem jednak na nic odpowiedzieć, ponieważ trzeba było być cicho. Umówiliśmy się, że zachowamy to wszystko dla siebie i rozstrzygniemy tę sprawę za zamkniętymi drzwiami, jednak kilka rzeczy wyciekło

– kontynuował Australijczyk.

Kolarskiemu światu i także zapewne siebie samemu Dennis zaimponował broniąc tytułu mistrza świata w samotnej walce z czasem. Dokonał tego pomimo problemów w drużynie, osobistych, a także całkowitego braku startów. O ponad minutę pokonał Remco Evenepoela (Belgia) i o prawie dwie minuty Włocha Filippo Gannę.

– To był dobry moment. Był tam ze mną mój syn i moja żona i to było coś naprawdę wyjątkowego

– skomentował emocjonujące dla siebie zwycięstwo w Yorkshire Dennis.

W sezonie 2020 wielkim celem dla nowego kolarza Ineos będzie walka o złoty medal olimpijski w Tokio. Pomimo że był bliski przejścia do polskiej drużyny CCC, uznał, że najlepsze warunki i sprzęt zapewnią mu Brytyjczycy.

– Rozpocząłem rozmowy dość późno. Oficjalne ogłoszenie kontraktu [z Ineos] odbyło się 6 grudnia, ale umowa została uzgodniona już w październiku. Miałem kontakt z kilkoma innymi ekipami, ale ta odpowiadała mi najbardziej. Myślę, że w tym miejscu otrzymam najlepsze wsparcie, jeśli idzie o moje olimpijskie i czasowe aspiracje

– zakończył Dennis.