Lotto Soudal / PHOTO NEWS

Po siedmiu latach spędzonych w australijskiej Orice Jens Keukeleire rozpoczął sezon w belgijskim Lotto – Soudal.

“To jak powrót do domu” powiedział w rozmowie z portalem Cyclingnews 29-letni Belg. Keukeleire po raz pierwszy w karierze będzie startował w barwach grupy z ojczyzny po tym, jak minione lata jeździł we wspomnianej Orice, a zawodowe ściganie rozpoczynał we francuskim Cofidisie. W tym roku urodzony w Brugii zawodni będzie celował w północny klasyki.

W Orice bardzo się poprawiliśmy przez ostatnie 4 czy 5 lat, ale myślę, że starty w klasykach w barwach belgijskiej grupy to może nie inny poziom, ale po prostu coś innego. Te wyścigi są tutaj ważniejsze.

Będę szczęśliwy, jeśli udałoby się wygrać jakiś wyścig pomiędzy Omloop Het Nieuwsblad, a Paris-Roibax. To musi być mój cel, bo byłem blisko rok temu [2. miejsce w Gent-Wevelgem], ale później się rozchorowałem i nie miałem szansy pojechać we Flandrii. To [Ronde] też cel który muszę sobie sam wyznaczyć

-tłumaczy Keukeleire.

Mimo, że De Ronde to zazwyczaj dla Belgów najważniejszy wyścig to nowy kolarz Lotto-Soudal specjalnym uczuciem darzy ściganie w północnej Francji i to właśnie Paris-Roubaix jest wyścigiem, który Keukeleire chciałby najbardziej wygrać.

Ten wyścig to coś specjalnego, powoduje wyjątkowe uczucia. Jechałem go co roku od czasów startów w orlikach. Trzykrotnie w kategorii U23 i pamiętam jak wyjątkowe było znalezienie się w składzie na ten wyścig. To coś innego niż to co czuję wobec Flandrii.

 

Najlepszym rezultatem Belga w “Piekle Północy” było 6. miejsce w 2015 roku, kiedy to z niewielkiej grupy na welodromie w Roubaix najszybciej finiszował John Degenkolb. To był moment w którym okazało się, że Keukeleire ma szansę walczyć z najlepszymi “brukowcami” i w barwach belgijskiej grupy najwyższy czas by to udowodnić wartościowymi zwycięstwami.