Fot. Katusha

Belgijski wyścig Sluitingsprijs Putte-Kapellen (17 października) będzie ostatnim w profesjonalnej kolarskiej karierze 34-letniego Jurgena Van den Broecka (LottoNL-Jumbo). 

Jurgen Van den Broeck zapowiedział zakończenie kariery po setnej edycji Giro d`Italia, którą ukończył na dziewięćdziesiątym pierwszym miejscu. Od tamtej pory tylko trzy razy przypiął numer startowy do koszulki.

Czym bliżej do mojego ostatniego wyścigu w karierze, tym bardziej wydaje mi się to dziwne. Myślę sobie: o, to już koniec. Z jednej strony cieszysz się, a z drugiej masz świadomość, że kończy się coś, co było częścią twojego życia i już więcej nie wróci. Powiem do widzenia w moim rodzinnym kraju. Czasem jest mi przykro, że kończę przygodę z zawodowym uprawianiem kolarstwa, ale jednocześnie jestem zadowolony ze swojej kariery

– powiedział Van den Broeck Sporzie.

Pierwszy profesjonalny kontrakt Jurgen Van den Broeck podpisał z drużyną US Postal w 2004 roku. W 2007 dołączył do składu Marca Sergeanta, gdzie odniósł swoje największe sukcesy. Giro 2008 ukończył na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej, a Tour 2010 na piątym. W wyniku wpadki dopingowej Alberto Contadora i nieprawidłowości w paszporcie biologicznym Denisa Menchova został przesunięty na trzecie miejsce, jednak, jak sam przyznał, nigdy nie czuł się trzecim kolarzem Wielkiej Pętli.

W Tour de France 2012 był czwarty i był to ostatni raz, gdy zajął miejsce w pierwszej dziesiątce wielkiego touru. Potem plasował się jeszcze m.in. na podium Critérium du Dauphiné i zdobył mistrzostwo Belgii.

Z drużyną LottoNL-Jumbo ma kontrakt do końca przyszłego sezonu, ale osłabiona motywacja skłoniła go do decyzji o powieszeniu roweru na haku. Rygorystyczna dieta, treningi i wszystko inne, co towarzyszy życiu zawodowego kolarza stały się dla niego nużące. Czym zajmie się na kolarskiej emeryturze, tego jeszcze nie wie.

Nie widzę siebie jako trenera, ponieważ myślę, że nie mam do tego odpowiedniego przygotowania. Może będę w jakiś sposób pomagał trenerom albo zawodnikom

– zakończył Jurgen Van den Broeck.