Jurgen van den Broeck zdecydował się powrócić na trasę Giro d’Italia. Belg będzie liderem ekipy Lotto-Soudal na tę imprezę.

Po raz ostatni rosły zawodnik ścigał się w wyścigu Dookoła Włoch w 2008 roku. Wówczas jako wschodząca gwiazda w gronie specjalistów od wyścigów etapowych, zdołał zająć siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. W kolejnych sezonach skupiał się na Tour de France lub Vuelta a Espana, gdzie kilkukrotnie meldował się w pierwszych piątkach. W wielkiej pętli raz udało mu się stanąć na podium.

Oczywiście, jestem bardzo zadowolony z tego wyboru, który podjęliśmy wspólnie z zespołem. Razem z dyrektorami sportowymi podjęliśmy decyzję, że w tym roku pojadę w Giro. Długo mówiło się o tym, że pora na odpoczynek od Tour de France. Powrót do Giro d’Italia to dla mnie coś szczególnego. Na tym wyścigu odkryłem swój potencjał do trzytygodniowych Tourów – mówi 32-latek.

Wybieram się właśnie na Teneryfę. Będę trenował tam przez dwa i pół tygodnia, aby kontynuować przygotowani do Giro. Głównym sprawdzianem formy będzie Tour de Romandie. W tym roku ścigałem się w dwóch etapówkach WorldTour, czyli w Tirreno-Adriatico i Volta a Catalunya. W Tirreno byłem jedenasty, choć pierwsza dziesiątka była blisko. W Katalonii zmieniła się nasza taktyka, gdy koszulkę wywalczył Bart De Clercq. Ogólnie czuje się lepiej, niż miało to miejsce w poprzednim roku – dodał.