Michał Kapusta / naszosie.pl

FDJ oskarża Włocha o niebezpieczną jazdę, która spowodowała upadek i kontuzję Sebastiena Reichenbacha.

Do zdarzenia doszło podczas Tre Valli Varesine, 75km po starcie. Na zjeździe Reichenbach upadł i w efekcie złamał łokieć, co natychmiastowo zakończyło jego sezon. Drużyna Szwajcara, FDJ, napisała, że kraksa została spowodowana przez jednego z rywali – Gianniego Moscona (Team Sky).

Złe wieści z Włoch: Reichenbach, który leżał dzisiaj na Tre Valli Varesine, złamał łokieć i wymaga operacji. Kraksa została spowodowana przez niebezpieczne zachowanie jednego z rywali, Gianniego Moscona.

Sam “zainteresowany” nie odniósł się do oskarżeń. Napisał jedynie, że mu przykro, iż doszło do wypadku, w którym ranny został Reichenbach i życzy mu jak najszybszego powrotu do zdrowia.

To dość zakręcony rok dla Moscona. Podczas Vuelta a Espana Włoch był jednym z najważniejszych pomocników Christophera Froome’a w drodze po historyczny triumf, a na przełomie września i października trzykrotnie meldował się w czołowej “10” wyścigów – m.in. mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas i Giro dell’Emilia. W Bergen zdobył też medal w jeździe drużynowej na czas. Został jednak zdyskwalifikowany ze startu wspólnego za jazdę “na klamce”. Wiosną Włoch musiał przez miesiąc odpoczywać od startów po tym, jak rasistowsko obraził Kevina Rezę, kolarza… FDJ.