fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Vincenzo Nibali jest jednym z tych zawodników, którzy każdego roku prezentują wysoką dyspozycję w rozgrywanych na przełomie września i października włoskich wyścigach jednodniowych. Potwierdziło to jego trzecie miejsce we wtorkowym Tre Valli Varesine, stanowiącym jeden ze sprawdzianów przez tradycyjnie zamykającym sezon monumentem Il Lombardia.

Występami w Giro dell’Emilia i Tre Valli Varesine Rekin z Mesyny potwierdził, że kontuzja żeber której nabawił się podczas hiszpańskiej Vuelty należy już do przeszłości i będzie jednym z głównych rozgrywających sobotniego klasyku.

Potrzebowałem pojechać dobry wyścig w perspektywie rozgrywanej w najbliższą sobotę Il Lombardii i udało mi się zrealizować ten cel. Nie jest to głośne osiągnięcie, jednak uzyskane w ciężkim wyścigu z doborową stawką zawodników,

– wg. Cyclingnews powiedział lider ekipy Bahrain Merida.

Nasza taktyka zakładała atak na ostatnim okrążeniu, dlatego odjechałem z Thibault Pinot. Zaledwie 500 metrów od linii mety dojechał do nas Geniez i to on okazał się najszybszy w sprincie.

Zanim Nibali stanie na starcie w Como licząc na swój pierwszy sukces w wyścigu jednodniowym od roku 2015, weźmie udział w rozgrywanym w piątek Milano-Torino.