Unipublic / PhotoGomez

Irlandzka drużyna PC Aqua Blue Sport, zachęcona etapowym zwycięstwem w hiszpańskiej Vuelcie, przymierza się do powiększenia składu i ma nadzieję na otrzymanie zaproszeń na inne wielkie toury.

Podopieczni Ricka Delaneya mają po La Vuelcie 2017 ogromne powody do radości, ponieważ nie dość że w swoim debiutanckim starcie w wielkim tourze wygrali etap, to jeszcze dokonali tego na podjeździe Los Machucos, który w historii kolarskich wyścigów został wykorzystany po raz pierwszy. Triumfujący tam austriacki góral Stefan Denifl sprawił, że Delaneyowi popłynęły łzy.

Samo bycie tutaj [na Vuelcie] jest zaszczytem, a wygranie etapu w towarzystwie takich kolarzy jak Alberto Contador czy Chris Froome jest jak bajka.

Walczyliśmy po incydencie z autobusem [Delaney ma na myśli pożar autobusu drużyny]. Każda osoba związana z drużyną dała z siebie wszystko, byśmy sobie z tym poradzili. Nie mógłbym być bardziej szczęśliwy

– powiedział Rick Delaney tygodnikowi „Cycling Weekly”.

Długoterminowym celem drużyny Aqua Blue Sport jest otrzymanie zaproszenia na Tour de France, ale aby to się spełniło trzeba powiększyć skład, który obecnie liczy szesnastu kolarzy. Wiadomo, że w 2018 roku uzupełni go młody i zdolny Irlandczyk Eddie Dunbar, jednak to wciąż za mało.

Zamierzamy powiększyć nasz skład w przyszłym roku i myślę, że występy takie jak Stefana na Los Machucos pomogą przyciągnąć do nas nowe nazwiska

– zakończył Delaney.

Przypomnijmy, że irlandzka drużyna zasłynęła w hiszpańskiej Vuelcie z jeszcze jednego. “Czerwoną latarnią” wyścigu został Conor Dunne, który postanowił pokonać wszystkie przeciwności losu i ukończyć pierwszy w życiu trzytygodniowy wyścig.

La Vuelta jest najcięższym wyścigiem, jaki do tej pory ukończyłem. Wszystko było tutaj po prostu o poziom wyżej – było po prostu brutalnie – ale jestem z siebie super dumny, że udało mi się tego dokonać. Dojechanie do Madrytu jest dla mnie osiągnięciem

– powiedział oficjalnej stronie internetowej drużyny Aqua Blue Sport Conor Dunne, który nie znalazł się w gronie czterdziestu kolarzy pokonanych przez choroby lub zmęczenie.

Fot. Aqua Blue Sport