Fot. Team Sky

Brytyjczyk w sezonie 2017 nie imponuje formą, ale tradycyjnie najważniejszym celem sezonu jest lipiec i Wielka Pętla.

Froome już dwukrotnie zwyciężał w klasyfikacji generalnej Tour de Romandie – w 2013 i 2014 roku. Tym razem kolarz Team Sky nie przygotował jeszcze odpowiedniej nogi i na królewskim etapie nie utrzymał tempa najlepszych. Wydawało się, że etap jazdy indywidualnej na czas jest przygotowany niemal pod Brytyjczyka, więc dziewiąta lokata z pewnością nie zadowoliła. W generalce skończyło się na 18. miejscu.

Oczywiście chciałbym przyjechać wysoko na królewskim etapie, ale prawda jest taka, że na ostatnim podjeździe nie miałem już siły. Mam niewielkie problemy z dolnym odcinkiem pleców, ale to nogi nie kręciły. Czeka mnie jeszcze dużo pracy przed Tour de France, ale jestem pewien, że wiem co mam robić

– Froome powiedział dziennikarzom na mecie Tour de Romandie.

Na razie Froomey nie może być zadowolony ze startów w obecnym sezonie. Pierwszy raz od 2012 roku trzykrotny mistrz Tour de France nie zwyciężył na inaugurację sezonu. Wydawało się, że jest dobrze podczas Volta a Catalunya, gdzie kolarz Team Sky zajął drugie miejsce za Alejandro Valverde na etapie do Lo Port, ale następnego dnia katastrofa – strata ponad 25 minut i koniec marzeń o walce o najwyższe laury. Dwukrotny medalista Igrzysk Olimpijskich wciąż czeka na pierwszy triumf tego roku.

Myślę, że jeśli spojrzę na swoje zadanie na ten wyścig, czyli złapanie mocnego tygodnia ścigania i kontynuowania odpowiednich przygotowań na Tour, to wszystko poszło zgodnie z planem i nie przemarzłem zbyt mocno pomimo trudnych warunków.