Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Dyrektor sportowy Team INEOS w wywiadzie dla CyclismActu opowiedział o wyzwaniach, które czekają w najbliższym sezonie i kolejnych latach brytyjską drużynę.

Zespół prowadzony przez Dave’a Brailsforda w następnym sezonie będzie prawdziwym “gwiazdozbiorem”. Jak informowaliśmy wczoraj, do brytyjskiej formacji dołącza dwukrotny mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas Rohan Dennis. Ponadto w roku 2020 w ekipie INEOS znajdzie się, aż czterech zwycięzców Grand Tourów (Froome, Thomas, Bernal, Carapaz). Dodać do tego można także utalentowanych zawodników, takich jak Pavel Sivakov i Tao Geoghegan Hart, którzy coraz bardziej dają o sobie znać w światowym peletonie. Taka mieszanka doświadczonych i utalentowanych zawodników może prowadzić do konfliktu interesów.

Każdy z zawodników jest na innym etapie swojej kariery. To nie pierwszy raz, gdy w swoim zespole mamy tak wiele utalentowanych młodych zawodników oraz tych doświadczonych. W naszej drużynie jest dobra komunikacja. Dotąd to działa dobrze. Musimy myśleć o przyszłości, a Richard Carapaz chciał do nas dołączyć. Mamy w składzie Froomeya, Gerainta Thomasa, którzy potwierdzili swoją wartość oraz Egana Bernala, który miejmy nadzieję nadal będzie się tak świetnie prezentować. Musimy pracować nad przyszłością naszego zespołu z kolarzami, takimi jak Pavel (Sivakov) i Richard (Carapaz). Niewiadomo jak długo Froomey i „G” pozostaną na swoim obecnym poziomie. Może będzie to kilka lat, a może nie. To co musimy zrobić to się wzmocnić

– powiedział Francuz.

Jak wiemy konkurencja nie śpi. Team Jumbo-Visma dokonał wielkiego wzmocnienia w postaci Toma Dumoulina. Już w tym roku na wielu górskich etapach “Wielkiej Pętli” holenderska ekipa niemal zdominowała brytyjską drużynę. Tego faktu nie lekceważy dyrektor sportowy INEOS.

Inne zespoły, także się przegrupowują. Jeśli popatrzymy na Jumbo-Visma w perspektywie ostatnich kilku miesięcy, z bardzo dobrej drużyny staną się w 2020 roku jeszcze mocniejszą ekipą. Zawsze jest także Movistar i inne zespoły, więc musimy myśleć o przyszłości i rosnąć w siłę

– przyznał Portal.

Niewiadomo czy po swoim straszliwym wypadku i kontuzji Christopher Froome wróci do swojej optymalnej dyspozycji. Podobne wątpliwości ma jego dyrektor sportowy.

Znając Froome’a będzie chciał wygrać Tour de France. On Chce zapisać się w historii jako pięciokrotny zwycięzca Touru. To prawda, że mogą być komplikacje. Dochodzenie do swojej stu procentowej formy będzie trudne. Mamy nadzieję, że to się mu uda, będziemy go całkowicie wspierać

– zakończył były kolarz Team Sky i Caisse d’Epargne.

Prawdopodobne jest to, że na starcie przyszłorocznego Tour de France w Nicei w drużynie INEOS znajdzie się trójka zwycięzców ostatnich edycji. Teoretycznie, któryś z trójki Froome, Thomas i Bernal może mieć przypisaną tylko rolę pomocnika. Jednak, gdy dojdzie do prawdziwego ścigania osobiste ambicje mogą wziąć górę nad dobro zespołu.