fot. simongerrans.com

Mimo płynących lat, Simon Gerrans nadal nie ma zamiaru kończyć z kolarstwem. Co więcej, w przyszłym sezonie jego rola w ekipie Orica – Scott nieco się zmieni. Mimo to doświadczony kolarz nie składa broni i jest niezwykle zmotywowany do walki.

Ostatnie lata były dla niespełna 37-latka bardzo trudne. Wielokrotnie kontuzje zabierały mu możliwość walki w ulubionych wyścigach, lecz mimo to, jego pozycja w peletonie nie uległa zmianie. W przyszłym sezonie będzie już nieco inaczej. Sam Australijczyk zapewnia, że chciałby być kapitanem zespołu, pomagającym młodszym kolegom, lecz nadal szukającym kilku szans na odniesienie zwycięstwa.

Już od dłuższego czasu obserwowałem co dzieje się w naszym zespole i z czystym sercem mogę powiedzieć, że mamy kilku młodych zawodników mogących powalczyć o znakomite miejsca zarówno w etapówkach jak i jednodniówkach. Z pewnością w tym roku nie będę już trzymał na swoich barkach tak wielkiej odpowiedzialności. W zasadzie będę mógł skupić się raczej na pomocy i kilku startach na własną rękę. W końcu wszystkie oczy nie będą zwrócone na mnie, a na Estebana czy naszych brytyjskich braci.

Wraz z końcem sezonu 2017, kontrakt Gerransa wygasa. Póki co jednak wydaje się, że Australijczyk nie będzie chciał kończyć zawodowej kariery.