Orica-Bike Exchange

Zdobywca dwóch Monumentów w poprzednim sezonie błyszczał formą w Tour Down Under i przyszły rok chce zacząć od podobnych osiągnięć.

Dla całego zespołu Orica-BikeExchange sezon 2016 był najlepszym w historii drużyny – dwa Monumenty, podium w Giro d’Italia i Vuelta a Espana oraz koszulka najlepszego młodzieżowca Tour de France oraz wiele innych wiktorii. W świetnym stylu rok rozpoczął Simon Gerrans, który wygrał dwa etapy i klasyfikację generalną Tour Down Under, pierwszego wyścigu WorldTour. Niestety, kolejne starty mistrza Liege-Bastogne-Liege 2014 i Mediolan-Sanremo 2012 nie były już tak udane. Doświadczony Australijczyk raczej skupiał się na pomaganiu kolegom niż jeździe na własne konto.

Bez wątpienia to był najlepszy rok drużyny. Najlepsze jest to, że wygrywało wielu kolarzy, a kilku młodych zawodników od razu wskoczyło na najwyższy poziom. Wspaniale widzieć, że talenty, które pozyskaliśmy tak szybko się rozwinęły. Zwyciężaliśmy od początku roku, więc można powiedzieć, że utrzymywaliśmy się na szczycie cały rok – Gerrans powiedział Cyclingnews.

36-letni zawodnik zadebiutował na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku i chciał ponownie reprezentować swój kraj w Rio de Janeiro. Niestety podmuch wiatru i kraksa na 12 etapie Tour de France skończyły się złamanym obojczykiem – koniec marzeń o ukończeniu Wielkiej Pętli i starcie w Brazylii.

Dla mnie sezon znowu miał wzloty i upadki. Zaczęło się dobrze – zwycięstwem w Tour Down Under. Przygotowania do Ardenów szły naprawdę nieźle, w Kraju Basków uzyskałem kilka ładnych wyników. Klasyki to jednak ogromny zawód, a Tour de France spora dawka pecha. Potem jedynym moim celem był powrót do ścigania przed końcem roku.

Gerransowi udało się powrócić na bardzo udany dla Orica-BikeExchange wyścig Vuelta a Espana. Esteban Chaves zajął w Hiszpanii trzecie miejsce, a Simon Yates i Magnus Cort Nielsen wygrali w sumie trzy etapy. Doświadczony zawodnik był kapitanem i bardzo ważnym pomocnikiem.

Świetnie było skończyć sezon startem w Hiszpanii. Dobrze było otrzymać porządną dawkę wysiłku na koniec roku i skończyć pozytywnym akcentem. Po wyścigu sporo odpoczywałem od roweru i dość wcześnie zacząłem przedsezonowe przygotowania. Czuję, że jestem na dobrej drodze, żeby mieć udane lato – zapowiedział Gerrans przed australijskim ‘kolarskim latem’.

Pierwszym celem na sezon 2017 dla Gerransa jest trzeci tytuł mistrza Australii. Zawody odbędą się 8 stycznia i zawodnik Orica-BikeExchange będzie jednym z głównych faworytów.

Chcę być mocny w całym styczniu i zacząć od tytułów na mistrzostwach kraju. To okres, w którym w przeszłości wielokrotnie odnosiłem sukcesy. To ważne dla drużyny, myślę, że to daje rozpędu dla ekipy i mnie samego na cały rok.