Drugi etap przyszłorocznego Wielkiej Pęlti kończy się w walońskim Liege, ale zanim kolarze zawitają do trzeciej największej aglomeracji Belgii, to włodarzy miasta czeka jeszcze sporo pracy, polegającej na poszerzeniu ulic w ścisłym centrum metropolii.

Jak donosi belgijska gazeta Het Laatste Nieuws, dwa lata temu część ulic znajdujących się w centrum miasta została przeprojektowana i wykonana od nowa, by ugościć finisz etapu Wielkej Pętli w 2017 roku. Prace te zostały wykonane kosztem 30 milionów euro – 40% zostało dofinansowane z Unii Europejskiej, a pozostałą część pokrył region Waloński. Jak się jednak okazało, poprawione ulice wciąż są zbyt wąskie, aby peleton złożony z dwustu zawodników mógł bezpiecznie przejechać przez newralgiczne odcinki. Konkretnie chodzi o część miasta pomiędzy Rue de Fragnee i Avenue Blonden, kilkaset metrów od planowanej mety na Boulevard d’Avroy.

Władze miasta postanowiły więc, że drogi będą znowu poszerzone kosztem kolejnych 300.000 euro. To spory wydatek dla metropolii, tym bardziej, że Liege musiało zapłacić 365.000 euro aby otrzymać status miasta etapowego Tour de France. Lokalni decydenci przewidują jednak, że do kasy wpłynie 730.000 euro z podatków, turystyki oraz handlu związanego z napływem kibiców na Wielką Pętlę.

Przyszłoroczny Tour de France zaczyna się krótką jazdą indywidualną na czas w Dusseldorfie. Z Niemiec peleton wyruszy do Belgii i 2 lipca zawita w Liege. Kolejny etap zaczyna się w Verviers i kończy się w Longwy, tuż za granicą francusko-belgijską.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments