Fot. GROM

We wtorkowe popołudnie, w warszawskim hotelu Hilton, zaprezentowano Narodowy Projekt Zawodowej Grupy Kolarskiej GROM. Oto co powiedzieli zaproszeni goście tuż po prezentacji.

Dariusz Baranowski (były kolarz, obecnie komentator Eurosportu):

Bardzo się cieszę, że taki projekt powstał. Mamy bardzo zdolną młodzież, która mam nadzieję będzie miała gdzie jeździć. Kolarze będą mogli wystartować w perspektywie kilku lat w największych wyścigach świata, łącznie z Tour de France. Czekaliśmy na taki projekt wiele lat, jak byłem młodszy cały czas marzyłem, aby jeździć w polskiej drużynie, która będzie mogła walczyć na wielkich tourach. Będę trzymał kciuki za projekt, Myślę, że dzięki Jackowi [Gardy – przyp. redakcja] będziemy świadkami narodzin wielkiej drużyny.

Robert Radosz (były kolarz, Prezes Mazowiecko-Warszawskiego Związku Kolarskiego):

…to może być precedens w polskim kolarstwie! Od kilku lat mówiono o stworzeniu narodowego projektu zawodowej grupy kolarskiej, lecz nikt nie podjął się aby stawić temu czoła. Gratulacje za odwagę, determinację i optymizm, bo to nie jest łatwe wyzwanie. Mam nadzieję, że zdążymy i wykorzystamy przychylny czas dla kolarstwa polskiego, wypracowany przez polskich kolarzy na świecie . Mówię w liczbie mnogiej, ponieważ wszyscy powinniśmy wspierać ten projekt i trzymać kciuki za jego powodzenie dla dobra polskiego kolarstwa.

Włodzimierz Rezner (Polskie Radio):

Prawie rok temu Jacek Gardy przedstawił mi założenie grupy. Na początku nie bardzo wierzyłem, serce było przy projekcie, ale wiary nie miałem. I co się dziś okazało, on to zrobił! To co Jacek robi w naszym kolarskim peletonie, w tej kolarskiej rodzinie to coś niesamowitego, rzadko spotyka się takiego profesjonalistę, to “kolarska instytucja”.

Teraz jest wielka rola mediów, to projekt czysto polski, potrzebne będzie wsparcie, pasja w działaniu, społeczne zaangażowanie i my to musimy zrobić. Niech naszą polską ambicją będzie to, że polska grupa GROM, będzie gromić asów na światowych szosach.

Wacław Skarul (Prezes Polskiego Związku Kolarskiego):

Jakiś czas temu Czesiu Lang powiedział, że trzeba mieć marzenia i je realizować. Myślę, że to co w tej chwili rozpoczął Jacek Gardy, to jest to realizacja jego marzeń. Oczywiście nie wymyślił tego przed chwilą. On rzeczywiście od ponad roku przygotowywał się starannie. Z tego co znam Jacka, a ścigaliśmy się w klubie Dolmel Wrocław, pamiętam go jako młodego chłopaka, zawsze podchodził do wszystkiego poważnie, starał się być profesjonalistą, był bardzo pedantyczny.

Dziś widzieliśmy, że cała strategia jest bardzo dobrze opracowana. Musimy trzymać kciuki i wspierać Jacka aby zebrał stosowny budżet. Silną stroną projektu jest to, że on podchodzi do tego “step by step”, w przyszłym roku oficjalnie będzie to grupa trzeciej dywizji.

Każdy najlepszy projekt weryfikuje życie. Ten projekt również zweryfikuje życie.